Zamieszki w Moskwie. "Imigranci czują się obywatelami drugiej kategorii"
2013-10-15, 10:10 | aktualizacja 2013-10-15, 10:10
W Rosji nie tylko władza ma negatywny stosunek do imigracji. – Opozycyjny bloger Aleksiej Nawalny zdobywa popularność hasłami antykorupcyjnym, ale równie ostro występuje przeciwko imigrantom, uczestniczy w ruskich marszach nacjonalistycznych. Tego typu retoryka jest chwytliwa – mówi "Trzech stronach świata" Adam Eberhardt z Ośrodka Studiów Wschodnich.
Posłuchaj
Około 350 osób wzięło udział w zamieszkach w podmoskiewskim Birulewie. Policja zatrzymała kilkadziesiąt osób, a minister spraw wewnętrznych ogłosił alarm pod kryptonimem "Wulkan”. Zaatakowano pracujących na miejscowym rynku emigrantów.
W Moskwie coraz częściej słychać hasła "Dość karmienia Kaukazu", "Rosja dla Rosjan". Zyskują one poparcie połowy społeczeństwa. – To pokazuje, jak wiele negatywnych emocji wywołują kwestie imigracyjne – twierdzi Adam Eberhardt.
Z drugiej strony Rosja potrzebuje imigracji. – Kraj rozwija się wyspowo, duże miasta potrzebują niewykwalifikowanej siły roboczej obsługującej targowiska czy place budowy. Miejscem najbardziej przyciągającym imigrantów jest oczywiście Moskwa. Wedle ostatnich danych Rosja jest drugim po Stanach Zjednoczonych największym krajem docelowym dla imigrantów. W ostatnich latach około 10 mln ludzi przyjechało tam za pracą, głownie z obszaru postsowieckiego - z Azji Centralnej, Kaukazu Południowego, Ukrainy, Białorusi, Mołdawii. Do tego dochodzi migracja wewnętrzna – podkreśla ekspert OSW.
– W wielkich ośrodkach miejskich Rosjanie zderzyli się z ludźmi, którzy wyróżniają się inną kulturą. religią, językiem. Nie integrują się z resztą społeczeństwa, ale są przy tym głośni, widoczni. Jak podczas Kurban Bajram – największego święta muzułmanów, podczas którego na ulicach Moskwy, w rejonach zamieszkałych przez imigrantów, zarzynane są barany. To dla mieszkańców Moskwy czy Rosji Centralnej absolutny szok kulturowy – zaznacza gość Ernesta Zozunia.
Napięcia o charakterze etnicznym wywołuję nie tylko różnie kulturowe czy religijne. – Imigranci często czują się ludźmi drugiej kategorii, są przedmiotem dość brutalnych działań ze strony służb porządkowych – przekonuje ekspert OSW.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.
Audycja "Trzy strony świata" na antenie w każdy poniedziałek i środę o godz. 16.45.
