Randy Crawford na 25-lecie koncertów w Trójce!

Dokładnie ćwierć wieku temu rozpoczęła się trwająca do dziś seria Trójkowych koncertów. Odwiedzili nas m.in. Tori Amos, Suzanne Vega i Leonard Cohen, a także: Lao Che, Hey i T.Love. Jest więc co świętować.

Randy Crawford na 25-lecie koncertów w Trójce!

Randy Crawford podczas 47. edycji Montreux Jazz Festival w Montreux (lipiec 2013)

Foto: PAP/EPA/LAURENT GILLIERON

Michał Margański zapowiada koncert Randy Crawford (W Tonacji Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

/

 

8 listopada w Sali Kongresowej uczcimy koncertowe ćwierćwiecze występem Randy Crawford. Towarzyszyć jej będzie Joe Sample Trio. Jest to zatem świetna okazja, aby przypomnieć twórczość tej amerykańskiej wokalistki.

Koncerty w Trójce. Zobacz wideo!
Randy Crawford to artystka kompletna i jak najbardziej spełniona. Jej dyskografia sięga połowy lat 70., kiedy to flirtowała zarówno z funkiem, jak i z muzyką disco. Umiejętności wokalne Amerykanki, tak bardzo kojarzonej z przebojem "Street Life", pozwalają jej na przeróżne fuzje gatunków. Randy Crawford wspaniale łączy jazz z funkiem, kapitalnie odnajduje się w soulu, ale też w R&B, czy wreszcie w nurcie smooth, który w ostatnim czasie jest jej szczególnie bliski.


Crawford urodziła się w wymarzonym czasie i miejscu. Okres, kiedy wchodziła w dorosłe życie, to lata największego rozkwitu muzyki w historii. Lata 70. dały jej to, o czym dziś mogą tylko marzyć młode wokalistki. Tym czymś jest autentyzm. Oczywiście fenomen artystki wynika też z talentu i szczęścia polegającego na możliwości współpracy z największymi. Są wśród nich: Ray Charles, George Benson, Quincy Jones, Al. Jarreau czy np. Eric Clapton.

Doświadczenie zdobyte przy tak wybitnych muzykach przełożyło się na wspaniałe i jednocześnie komercyjne utwory, które od końcówki lat 70. regularnie pojawiały się na listach przebojów. Wszystko zaczęło się od wspomnianego "Street Life", potem światło dzienne ujrzały "One Day I`ll Fly Away", "You Might Need Somebody" i wreszcie "Rainy Night in Georgia".

Współczesne występy Randy Crawford nie są z oczywistych powodów nacechowane tak wielkim szaleństwem, jak bywało to w przeszłości, ale mają to, co uwielbiają przedstawiciele klasy średniej i ci, którzy, podobnie jak ona, z tęsknotą patrzą na szalone lata 70. Jest to przede wszystkim świadomy i głęboki wokal oraz muzyka na najwyższym jazzowym poziomie, za którą odpowiada dżentelmen, w przeszłości współpracujący z Milesem Davisem, B.B. Kingiem, czy Claptonem. Ten pan to Joe Sample, na czele swojego trio. Cała historia pięknie się tu domyka, ponieważ Joseph Leslie Sample to członek The Crusaders - grupy, która razem z Randy Crawford wydała na świat "Street Life". 

Do słuchania "W tonacji Trójki" zaprasza Michał Margański. Audycja powstała we współpracy z Narodowym Instytutem Audiowizualanym.

/