”W Syrii widać tylko ciemny tunel”
W syryjskim konflikcie nie widać żadnego rozwiązania politycznego. Dlatego w Wielkiej Brytanii uznano interwencję za nieracjonalną – mówił w Trójce Marek Jurek.
Inspektorzy ONZ w Damaszku (zdjęcie z 29 sierpnia)
Foto: PAP/EPA/SHAAM NEWS NETWORK
Stany Zjednoczone twierdzą, że mają dowody na atak chemiczny w Syrii 21 sierpnia. Według mediów, planowana jest krótkotrwała interwencja w tym kraju. Obecnie poszczególne kraje deklarują, czy możliwe jest ich zaangażowanie w konflikt militarny.
Eurodeputowany Janusz Zemke (SLD) ocenił w Trójce, że choć rozwiązanie pokojowe nie wydaje się obecnie możliwe, to nie ma zbyt wielu chętnych do udziału w interwencji zbrojnej. Przypomniał o rozstrzygnięciu w brytyjskiej Izbie Gmin – Brytyjczycy nie zaakceptowali udziału wojsk w tego typu misji. Trzeba przypomnieć, że do tej pory wszędzie tam, gdzie byli żołnierze amerykańscy, pierwsi szli z nimi Brytyjczycy, Kanadajczycy, Nowozelandczycy – mówił eurodeputowany.
Według Marka Jurka, prezesa Prawicy Rzeczypospolitej, Brytyjczycy mają ogromne doświadczenie na Bliskim Wschodzie i wiedzą, że można podjąć działania zbrojne, jeśli prowadzą do rozwiązania politycznego. Według Jurka, w Syrii nie widać perspektyw rozwiązania politycznego. – Widać ciemny tunel – powiedział. Zdaniem polityka, w Syrii możliwe są trzy opcje, a Brytyjczycy żadnej nie akceptują. Pierwsza to zachowanie status quo, dalsza pacyfikacja Syrii przez wojska rządowe. Druga, jak uważa Marek Jurek, to dojście opozycji do władzy i prawdopodobnie rządy sunnickie, antyzachodnie, antychrześcijańskie. Trzecie rozwiązanie to wieloletnia okupacja wojskowa Syrii, i stabilizowanie tej przestrzeni w sensie geopolitycznym, jak w Iraku. Marek Jurek sądzi, że w ocenie Brytyjczyków interwencjataka byłaby nieracjonalna, bo nie ma politycznego wyjścia.
Polityk ocenia, że interwencją zainteresowane są Turcja i kraje Zatoki Perskiej, które chcą osłabić Iran.
Spośród największych krajów zachodnich obecnie jeszcze tylko Francja nie mówi ”nie” interwencji wojskowej. Europa znów jest podzielona, i pojawia się pytanie, gdzie jest wspólna polityka zagraniczna. Janusz Zemke odpowiada, że na pytanie USA w sprawie stanowiska UE pada mnóstwo odpowiedzi: inne od Niemiec, inne od Francji, od Włoch, etc. Podkreślił, że jeśli chodzi o politykę zagraniczną i bezpieczeństwa, państwa nie ustępują, jeśli chodzi o swoje kompetencje. Czasami zapadają wspólne ustalenia, ale obecnie, tak jak w Syrii, widać różnice. Zemke zaznaczył, że część państw europejskich sparzyła się na nierzetelnych doniesieniach o rzekomej broni masowej rażenia w Iraku.
Posłuchaj audycji!
Gośćmi audycji byli Marek Jurek, prezes Prawicy Rzeczpospolitej, były marszałek Sejmu i Jerzy Zemke, eurodeputowany SLD, były wiceminister obrony
Rozmawiał Marcin Zaborski
agkm