Kiedy padnie kilka słów za dużo

Jedni uważają, że złości nie warto wyrażać, więc ją tłumią w sobie. Inni potrafią się kłócić z niebywałą zaciętością nawet o drobiazgi. A gdy się kłócimy, często padają słowa, których w innych warunkach w ogóle byśmy nie użyli. Co robić, gdy padnie ich kilka za dużo?

Kiedy padnie kilka słów za dużo

Foto: Glow Images/East News

Kiedy padnie kilka słów za dużo (Instrukcja obsługi człowieka/Trójka)
+
Dodaj do playlisty
+

Czy to się da wytłumaczyć sytuacją "akcja-reakcja". Jak poskromić złość, "rozbroić" atmosferę i nie zniszczyć relacji? Mirek Słowikowski, trener komunikacji, mówi, że ludzie, którzy bardzo szybko potrafią emocje w sobie zbudować, bardzo często mówią o kilka słów za dużo. - Po takim wybuchu emocjonalnym warto podejść do tej osoby, której to zrobiliśmy i wytłumaczyć nasze zachowanie - radzi rozmówca Grażyny Dobroń.
Ekspert wyjaśnia, że sam ma takie właśnie "wybuchowe" skłonności, dlatego np. jak pisze maile, musi je 15 razy przeczytać. - Odłożyć na jakiś czas i wrócić po godzinie, wtedy połowę z tego maila wywalam - opowiada Mirek Słowikowski.
Więcej rozmów Grażyny Dobroń na temat rozwoju osobistego, zdrowia i psychologii znajdziesz na podstronach "Instrukcji obsługi człowieka" i "Dobronocki" >>>
Trener komunikacji podkreśla, że ważne, by pracować z emocjami na co dzień. A kiedy sytuacja jest podbramkowa i ciężko je opanować, to jeśli tylko można warto daną dyskusję odłożyć na później, wyjść na spacer, ochłonąć i ponownie spróbować dać sobie radę ze złością.
"Instrukcja obsługi człowieka" w Trójce - od poniedziałku do czwartku o godz. 11.15.
(ed)