Globalny alarm antyterrorystyczny USA. "Szok 11 września ciągle działa"

- Szok po zamachu 11 września był tak duży, że Amerykanie są w stanie poświęcić znacznie więcej swojej wolności na korzyść bezpieczeństwa narodowego - mówi Andrzej Krajewski, były korespondent Polskiego Radia i TV w Stanach Zjednoczonych.

Globalny alarm antyterrorystyczny USA. "Szok 11 września ciągle działa"

Ambasada USA w Jemenie

Foto: PAP/EPA/YAHYA ARHAB

Globalny alarm antyterrorystyczny USA. "Szok 11 września ciągle działa" (Trzy strony świata/Trójka)
+
Dodaj do playlisty
+

Stany Zjednoczone ogłosiły globalne zagrożenie terrorystyczne. Ale wobec ostatnich kłopotów amerykańskiego wywiadu można się zastanowić: czy to rzeczywisty alarm czy pokazówka? Andrzej Krajewski, były korespondent Polskiego Radia i TV w Stanach Zjednoczonych uważa, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.

Więcej komentarzy do bieżącej sytuacji na świecie znajdziesz na podstronach audycji "Raport o stanie świata" oraz "Trzy strony świata".

- Być może dzięki tym straszliwym podsłuchom, o których mówił Edward Snowden i którymi jesteśmy tak wstrząśnięci, wykryto coś takiego, co spowodowało, że Amerykanie postanowili zamknąć 22 ambasady - mówi gość "Trzech stron świata".

Ze względu na zagrożenie terrorystyczne ze strony Al-Kaidy i jej sojuszników, planujących zamachy na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, Waszyngton polecił w czwartek 1 sierpnia zamknięcie  22 swoich ambasad i konsulatów na świecie. Ponadto w piątek 2 sierpnia władze USA ostrzegły swych obywateli przed podróżowaniem po całym świecie w związku z utrzymującym się zagrożeniem atakami terrorystycznymi, szczególnie na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej.

Audycję przygotował i prowadził Ernest Zozuń.

Audycji "Trzy strony świata" można słuchać w każdy poniedziałek i środę o godz. 16.45. Zapraszamy!

(pg/PAP)