Lody - bomba kaloryczna czy niewinna przyjemność?
Zdaniem doradcy żywieniowego Alicji Kalińskiej, kupując lody nie kierujemy się tym, jaki ich rodzaj jest najzdrowszy, czy najmniej kaloryczny, ale tym, jakie smaki lubimy.
Lody owocowe
Foto: Glow Images/East News
- Lody to jedzenie przyjemnościowe. Gdy jesteśmy w cukierni wybieramy lody, które lubimy, a nie te, które powinniśmy - mówi w radiowej Trójce Alicja Kalińska, doradca żywieniowy z firmy SetPoint.
Agnieszka Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia podkreśla, że jeśli zjemy dużą porcję lodów nie możemy ich pod względem kalorycznym traktować jako przekąski, to już jest posiłek. - Sorbety mają mniej kalorii niż lody śmietankowe. Za to jeśli lody śmietankowe są zrobione z prawdziwej śmietany to mają wapń i witaminę D, których nie ma w sorbetach - mówi. Jarosz dodaje, że jeszcze lepsze są lody z cząstkami owoców. Nie można ich wprawdzie traktować jako porcji owoców, ale to są zawsze dodatkowe witaminy.
Obie specjalistki podkreślają, że jedzenie lodów nie jest żadną zbrodnią, jeśli robimy to z głową, a porcje wybieramy umiarkowane. - Lody są przyjemnym przerywnikiem w lecie. Pomagają nam się schłodzić w upały, odprowadzają temperaturę z przegrzanego ciała - zaznacza Kalińska.
Zapraszamy do wysłuchania materiału Kuby Witkowskiego.
Porannego pasma "Zapraszamy do Trójki" można słuchać od poniedziałku do soboty między godziną 6.00 a 9.00.
kk