"Sprzedaliśmy polskiego 4 czerwca Chińczykom"
To kuriozalna wizyta pani marszałek - uważają goście audycji "Komentatorzy Trójki”, oceniając wyjazd marszałek Sejmu Ewy Kopacz do Chin.
Ewa Kopacz
Foto: kopacz.pl
We wtorek mija 24. rocznica masakry z 4 czerwca na palcu Tiananmen w Pekinie.
Agaton Koziński z dziennika "Polska The Times” uważa, że Polska kupuje łaski chińskie, i jak to określił, cena wchodzenia w te łaski to sprzedanie polskiego 4 czerwca za chińskiego 4 czerwca.
Z kolei Wiktor Świetlik z tygodnika "Sieci” uważa, że ludzie władzy w Polsce mają problem z myśleniem symbolicznym oraz ze stosunkiem do emocji społecznych i narodowych. Publicysta jako inny przykład podał wizytę premiera Tuska w Nigerii do której doszło w trzecią rocznicę katastrofy smoleńskiej.
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz kontynuuje wizytę w Chinach. We wtorek wraz z delegacją miała zostać podjęta przez swego chińskiego partnera - szefa Ogólnochińskiego Zgromadzenia przedstawicieli Ludowych Zhang Dejianga. Spotkanie, do którego miało dojść w Wielkiej Hali Ludowej przy Placu Tiananmen przeniesiono na środę. Strona polska nie komentuje przyczyn tej decyzji.
Rozmawiała Krystian Hanke.
to