Czy plany rządu dotyczące OFE są słuszne?
- Rząd zachowuje się ws. OFE jak niedźwiedź, który po przebudzeniu dostrzega baryłkę miodu. Jeśli tę rezerwę przejemy to nie będziemy jej mieć, rząd będzie mniej zdeterminowany, żeby szukać w budżecie oszczędności, a nasza emerytura będzie coraz bardziej zależna od polityków – uważa Bartosz Marczuk z "Rzeczpospolitej".
Ustawa zmieniająca system emerytalny 3 lutego weszła w życie
Foto: Glow Images/East News
Prawdopodobnie w maju rząd podejmie decyzję o dalszym zmniejszeniu składki emerytalnej przekazywanej do OFE! Już raz to zrobiono, dwa lata temu. Krytycy pomysłu mówią o demontażu reformy emerytalnej. "To skok na kasę obywateli!".
Marek Wilhelmi, rzecznik prasowy Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych przypomina, że wciąż nie wiadomo, kto ma wypłacać emerytury z OFE. Kiedyś planowano, że powstaną Zakłady Emerytalne, które się będą tym zajmować. Jak mówi fundusze kiedyś pobierały prowizje w wysokości 7 procent, obecnie jest to 3,5. Jak ocenia prasa, dzięki przepisom pozwalającym na takie oprocentowanie, fundusze zarobiły około 16 mld złotych. W sumie na kontach OFE zgromadzony jest ogromny kapitał - 270 mld, to oszczędności 16 mln osób.
Słuchaj innych dyskusji w cyklu "Za, a nawet przeciw" >>>
Marcin Święcicki (PO) z sejmowych Komisji Finansów i Gospodarki zwraca uwagę, że opłaty związane z prowadzeniem funduszy np. w Szwecji wynoszą mniej niż 1 procent. Dzięki czemu kwota emerytury może być większa. - W Polsce liczono, że zadziała konkurencja pomiędzy funduszami i opłaty będą spadać, jednak wszystkie, poza jednym wyjątkiem, trzymają opłaty maksymalne - mówi gość Kuby Strzyczkowskiego.
Zapraszamy do wysłuchania całej audycji z udziałem słuchaczy, której gośćmi byli także: Beata Szydło (PiS), Sejmowa Komisja Finansów, Armand Ryfiński (RP) i Paweł Cymcyk z ING TFI.
Audycji "Za, a nawet przeciw" można słuchać od poniedziałku do czwartku w samo południe. Zapraszamy.
.