Regulujemy handel bananami, a co z handlem bronią?

Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło pierwszy w historii traktat o handlu bronią na świecie. Jego celem jest utrudnienie dostępu do broni terrorystom i grupom przestępczym. Czy ma on szansę coś zmienić?

Regulujemy handel bananami, a co z handlem bronią?

Zdjęcie ilustracyjne

Foto: Glow Images/East News

Regulujemy handel bananami, a co z handlem bronią? (Trzy strony świata/Trójka)
+
Dodaj do playlisty
+

Jak ocenia Łukasz Kulesa z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych mimo propagandowej otoczki jest traktat historyczny, gdyż jest  pierwszą realną szansą na próbę uregulowania handlu bronią na poziomie globalnym, gdzie dotychczas więcej regulacji dotyczyło sprzedaży koszulek bawełnianych niż karabinów.

Więcej komentarzy do bieżącej sytuacji na świecie znajdziesz na podstronach audycji "Raport o stanie świata" oraz "Trzy strony świata".

Regulacje handlu bronią miały dotychczas charakter regionalny, normując tę sferę np. w Unii Europejskiej. - To jakie zmiany przyniesie traktat, o ile zostanie zaakceptowany (musi go jeszcze ratyfikować 50 państw), zależy od interpretacji zawartych w nim przepisów przez poszczególne kraje - uważa Łukasz Kulesa. Rosja wręcz argumentowała, że kryteria zawarte w dokumencie są całkowicie płynne. - Handel bronią jednak raczej się nie zmniejszy. Wielkie kontrakty dotyczą eksportu do krajów uznawanych za bezpieczne - ocenia gość Ernesta Zozunia, przypominając, że najwięcej broni trafia do Indii i do innych państw azjatyckich. 

Audycji"Trzy strony świata" można słuchać w każdy poniedziałek i środę o godz. 16.45. Zapraszamy! 

 

Ernest Zozuń

Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.