Putin ma problem

- Jest w Rosji coraz więcej ludzi, którzy chcą odejścia Putina i położenia kresu obecnemu sposobowi sprawowania rządów w kraju. Nie akceptują już tego skorumpowanego reżimu - mówi prof. Marie Mendras, politolog i specjalistka od Rosji z francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych (CNRS).

Putin ma problem

Prezydent Rosji Władimir Putin podczas niedawnego szczyt państw BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA) w Durbanie w RPA

Foto: PAP/EPA

Rosji nie należy się bać? Putin ma problem (Raport o stanie świata/Trójka)
+
Dodaj do playlisty
+

- Protesty przełomu 2011 i 2012 roku miały poważny zasięg, odbyły się w wielu miastach Rosji, a przede wszystkim rosyjski Internet wibrował od polityki od rana do nocy. Władza popełnia błąd uważając, że skoro ruch społeczny nie ma możliwości pełnej wypowiedzi, to tak jakby przestał istnieć - mówi profesor Marie Mendras, politolog i specjalistka od Rosji z francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych (CNRS).

Rosji nie należy się bać?

To kraj niezdolny do przeprowadzenia reform niezbędnych do odgrywania pierwszoplanowej roli w świecie - uważa gość specjalny "Raportu o stanie świata". Profesor Marie Mendras tłumaczy, że ruch protestu w Rosji jest ciągle silny. Z drugiej strony badania wskazują, że wciąż większość Rosjan akceptuje politykę Putina.

- Nie pytam o wolę 140 milionów ludzi, którzy żyją w Rosji. Nigdy w historii nie dzieje się tak, że całe społeczeństwo decyduje: "zmieniamy nasz los, teraz będzie inaczej" - mówi gość Dariusza Rosiaka i wyjaśnia, że taki proces jest zawsze wynikiem ruchów politycznych, społecznych, kulturalnych, które niejako wyznaczają stopień ewolucji społeczeństwa, a społeczeństwo rosyjskie nie jest skostniałe i też podlega zmianom.

Więcej komentarzy do bieżącej sytuacji na świecie znajdziesz na podstronach audycji "Raport o stanie świata" o raz "Trzy strony świata" .

- Dziś dążeniem Rosjan, zwykłych obywateli i elit - nie jest osiągnięcie demokracji w stylu zachodnim - ocenia gość Trójki. Prof. Mendras uważa, że błędem Europejczyków, jest myślenie o Rosji w kategoriach czarno-białych: albo "Rosja jest autorytarnym reżimem postsowieckim", albo "musi się zmienić w kraj taki sam jak nasz, wtedy będzie dobrze". - Tylko, że to nie jest wybór Rosji - wyjaśnia gość Trójki i wskazuje, że najważniejszym zadaniem, jakie obecnie stoi przed Rosjanami, jest stworzenie państwa prawa.

- Rosjanie doskonale zdają sobie sprawę, że ich państwo nie działa, instytucje publiczne nie funkcjonują, zatem ich pragnieniem jest stworzenie państwa, które zapewnia i gwarantuje obywatelom podstawowe prawa, a nie jest kierowane przez grupę, która dysponuje całym bogactwem i władzą polityczną - mówi.

Kreml, który boi się przyszłości

Od 1999 roku, kiedy Władimir Putin doszedł do władzy jako premier w rządzie Jelcyna, jego polityka polegała na osłabianiu instytucji publicznych: parlamentu, władz regionalnych, sądownictwa, mediów, organizacji pozarządowych, coraz pełniejszej kontroli elit w państwie. - Rosja nie ma długoterminowej strategii w polityce zagranicznej. Otoczenie Putina jest zachowawcze, oni wyłącznie bronią tego, co mają - podkreśla prof. Mendras.

Politolog zaznacza, że czasami władza działa agresywnie, używając retoryki wrogiej wobec Unii Europejskiej, Turcji czy Stanów Zjednoczonych, ale "za tą retoryką można dostrzec Kreml, który boi się przyszłości, zajmuje pozycje obronne, któremu pozostaje jedyna realna broń polityczna, jaką jest dominacja w dziedzinie surowców energetycznych albo weto w Radzie Bezpieczeństwa ONZ" - podkreśla prof. Marie Mendras.

Ta anachroniczna polityka, zdaniem eksperta, nie przywróci Rosji pozycji mocarstwa, a jeszcze mniej rozszerzy jej wpływy na świecie. - Rosja jest dziś krajem, który nie umie rozwiązywać problemów, ale doskonale je zamraża - ocenia prof. Mendras i wyjaśnia Putina nie interesuje przekształcenie Ukrainy, Białorusi czy Gruzji w prowincję imperium Rosji. - Jego wizja jest znacznie bardziej ograniczona. Putin ma problem z rządzeniem samą Rosją. Wystarczy spojrzeć na to co się dzieje na Północnym Kaukazie czy na Dalekim Wschodzie - zwraca uwagę politolog.

Czy my, Polacy, przesadzamy w ocenie realnej siły Rosji jako potęgi imperialnej? Na czym polega "paradoks słabego państwa" i jak będzie wyglądała przyszłość narodu rosyjskiego? Posłuchaj całej rozmowy!

W dalszej części audycji:

- dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich dr Olaf Osica wyjaśnia, kto wygrał, a kto przegrał na kryzysie cypryjskim.

- Edwin Bendyk z "Polityki" opowiada jak zarobić 18 milionów dolarów na aplikacji internetowej - na podstawie historii pewnego niedoszłego maturzysty z Anglii. Czego w ogóle ludzie oczekują od sieci w roku 2013?

"Raport o stanie świata" na antenie Trójki w każdą sobotę w samo południe. Zapraszamy!