Nasza kultura wyrzeka się pokory?
Chrześcijaństwo podniosło pokorę do rangi cnoty. Czy jest ona nią dalej w naszym współczesnym świecie?
W Wielki Czwartek papież Franciszek obmył nogi młodocianym przestępcom
Foto: PAP/EPA/OSSERVATORE ROMANO
Jak tłumaczy gość audycji "Klub Trójki" filozof prof. Robert Piłat z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, "człowiek pokorny jest pokorny wobec wyższej wartości". - Nie jest pokorny wobec tego, co go zniewala, czy w jakiś sposób mu zagraża. To nie jest rodzaj wycofania się z powodu tchórzostwa, albo poczucia małości, tylko wobec tego, co pozytywne, wielkie i pozytywne - mówi.
Gość Dariusza Bugalskiego podkreśla, że człowiek pokorny dostaje za swoją postawę coś w zamian. - Poczucie uczestniczenia, w tym, co go przekracza. Człowiek pokorny z jednej strony robi coś przeciwko sobie, znaczy umniejsza się i powiada "ja tej wartości nie posiadam, nie jestem godny", ale z drugiej strony zyskuje uczestnictwo w niej, bo przyznaje się do niej. Powiada tak: "no nie jestem taki, ale to jest właśnie to, wobec czego ja się sytuuję, ja chcę przebywać w świetle tej wartości" - zaznacza.
Czy odmówienie sobie posiadania pewnej cechy w zamian za to, by przebywać w jej pobliżu opłaca się nam? - Nie wiem, czy ta transakcja jest warta zachodu, ale jest na pewno prawdziwa - ocenia gość radiowej Trójki.
Prof. Robert Piłat, powołując się na słowa innego uczonego, podkreśla, że współczesna kultura wyrzeka się pokory. W naszej dzisiejszej kulturze - według niego - tkwi pewien rodzaj narcyzmu, zwrócenia się ku samemu sobie. - Wartości, którymi się kierujemy są zamknięte w obrębie tego, co nas cechuje. Dążymy do tego, co nas cechuje, chcemy mieć te rzeczy, które mamy. Nie chcemy wykroczyć radykalnie poza siebie. Chcemy być sobą, chcemy się samorealizować. Chcemy być szczęśliwi, ale to szczęście ma wynikać z tego, że się nie zmieniamy - tłumaczy. Według filozofa ten rodzaj zwrócenia się ku samemu sobie to jest właśnie zaprzeczenie pokory.
W ocenie gościa "Klubu Trójki" współcześnie wzorem pokory może być papież. - Franciszek poprzez swoje gesty chce nam uzmysłowić, że możliwa jest postawa, która łączy wielkość duchową z taką minimalnością gestu i własnej obecności, własnego ego - uważa.
Posłuchaj całej rozmowy Dariusza Bugalskiego i jego gościa.
Audycji "Klub Trójki" można słuchać od poniedziałku do czwartku o godzinie 21.05