Jaka jest polityka zagraniczna Polski? każdy widzi... inaczej
Szef MSZ Radosław Sikorski przedstawił parlamentarzystom informację o polityce zagranicznej Polski. Usłyszał sporo słów krytyki ze strony opozycji.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w czasie wystąpienia nt. priorytetów polskiej dyplomacji w 2013 roku, 20.03.2013 w Sejmie.
Foto: PAP/Tomasz Gzell
Sikorski mówił w Sejmie między innymi o dążeniu Polski do strefy euro, przesuwaniu granicy Europy na wschód i porównaniach Unii do Cesarstwa Rzymskiego.
Witold Waszczykowski z PiS podkreślał natomiast, że zaniedbujemy relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Krytykował też politykę wobec Rosji i naszych wschodnich sąsiadów. Jak dodał polityk opozycji, bardziej, niż federacji na wzór Cesarstwa Rzymskiego, potrzebujemy "silnej strefy gospodarczej od Vancouver po Władywostok".
Na temat sejmowej debaty, w studiu "Pulsu Trójki" rozmawiają: wiceminister Spraw Zagranicznych Piotr Serafin i poseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Girzyński.
"Ta debata (w Sejmie) była rozczarowująca, bo zabrakło w wystąpieniu ministra Sikorskiego, istotnych i konkretnych tez dotyczących kierunku rozwoju polskiej polityki zagranicznej. (...) Był tylko jeden konkret, stwierdzenie, że naszym strategicznym celem jest przystąpienie do strefy euro - mówił Girzyński. Zwrócił uwagę, że wiązanie strategii z takim celem, może okazać się nieporozumieniem. "Przecież już dziś unia walutowa stoi przed dylematem: co będzie dalej ze strefą euro? (...) Nie wiemy, czy Unia przejdzie te zawały i czy nie okażą się one śmiertelne dla eurowaluty (...) a wiec, co najmniej dziwne jest stawianie sobie, jako celu strategicznego wejście do strefy euro" - ocenił poseł PiS.
"Nie jest intencją ministra Sikorskiego wstępowanie do strefy euro dzisiaj czy jutro" - podkreślał wiceszef MSZ. "Istotą jest podejście do procesów integracyjnych w Unii. Czy my chcemy wpływać na kształt unii gospodarczej i walutowej, która wyłoni się z tego kryzysu. (...) Musimy widzieć las, niekoniecznie koncentrować się na pojedynczych drzewach" - mówił Piotr Serafin, odnosząc sie do trwającego kryzysu w eurolandzie. "Ostatnio skupiamy uwagę na złych wiadomościach, ale umykają nam często pozytywne zjawiska. Otóż strefa euro wyciąga wnioski z kryzysu, kiedy podejmowane są decyzje np. o pakcie fiskalnym czy o budowaniu unii bankowej oraz wskazuje na potrzebę reform strukturalnych. (...) Doprowadzi to ostatecznie do sytuacji, w której eurostrefa wyjdzie na prostą i wtedy staniemy przed tym historycznym wyborem, o którym mówił minister Radosław Sikorski" - przekonuje wiceszef MSZ.
Poseł PiS Zbigniew Girzyński skomentował też, rezygnację ze strony USA, budowy na terenie Polski elementów tzw. czwartego etapu tarczy antyrakietowej. Giżyński wyraził opinię, że "występujący od kilku lat regres w polityce naszego państwa wobec USA, niemal w całości pokrywa się z obecnością na stanowisku szefa MSZ Radka Sikorskiego"
Nie zgodził się z tą tezą wiceminister Piotr Serafin. Zwrócił uwagę, że amerykańskie instalacje wojskowe będą jednak rozmieszczane na terenie Polski. "I stało się to właśnie za ministra Sikorskiego. (...) Pamiętajmy również, że członkostwo w Unii Europejskiej daje nam szanse na rozszerzenie tego instrumentarium politycznego, które stosujemy w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi"