"Warszawa 1935" - Paryż Północy odbudowany w komputerze
- Ten film pozwala zobaczyć, czym jest nasze dziedzictwo. Dzięki niemu możemy zobaczyć, jak wyglądała Marszałkowska przed wojną, jaki ślad na stolicy odcisnęły kolejne stulecia - mówi reżyser i scenarzysta obrazu Tomasz Gomoła.
"Warszawa 1935"
Foto: Newborn/kadr z filmu
Do kin trafił w piątek film "Warszawa 1935" odwzorowujący komputerowo przedwojenną stolicę. Produkcja pokazuje w 3D wygląd ulic i budynków z połowy lat 30. XX wieku. Jak mówi reżyser Tomasz Gomoła, wiedzę o nieistniejącym już mieście twórcy ze studia Newborn czerpali ze zdjęć zarówno zamieszczonych w internecie, jak i znajdujących się w zbiorach prywatnych, pomocna była literatura i ilustracje w książkach.
Więcej cyber informacji i technologicznych nowinek
Było to wyzwanie, bo nieistniejące centrum Warszawy nie zostało uwiecznione na zdjęciach. Ulica Marszałkowska tak, ale niewiele poza nią. - Rozplanowanie dokładne budynków opracowywaliśmy w oparciu o zdjęcia lotnicze, śledząc cień samolotu, piksel po pikselu analizując czerń na zdjęciu. Nakładając na to jednocześnie XIX wieczne plany Lindleya. Na podstawie tego i zdjęć odtwarzaliśmy gabaryty i wysokości - opowiada reżyser.
Bartłomiej Dramczyk, dziennikarz magazynu komputerowego "Chip" podkreśla, że nie zna drugiego odtworzenia historycznego miasta, które miałoby tak duży rozmach, pokazując tak duży obszar miasta z detalami. - Są jednak pewne drobne niedociągnięcia: ruch ludzi, roślinność - ocenia dziennikarz. Jak dodaje filmowa Warszawa jest obrazem nieco wyidealizowanym. - Większość dzielnic na pewno nie wyglądała tak czysto - mówi Bartłomiej Dramczyk.
Poza tym w programie informacje m. in. o bitwie, jaką internauci-edytorzy Wikipedii stoczyli, rozwijając hasło poświęcone nowemu papieżowi.