"Tabu" to estetyczny majstersztyk
- Film "Tabu" w reżyserii Miguela Gomesa w konkursie ubiegłorocznego Festiwalu Filmowego w Berlinie otrzymał nagrodę Alfreda Bauera za największą innowację artystyczną - opowiada Małgorzata Borychowska z filmy dystrybucyjnej Aurora Films.
Kadr z filmu
Foto: materiały promocyjne
Portugalski film jest estetycznym majstersztykiem. Obraz dzieli się na dwie części, z których pierwsza to raj utracony, a druga - raj. Pierwsza część to historia współczesna, która toczy się w Lizbonie, bohaterkami są trzy kobiety: Pilar, która pomaga wszystkim dookoła, aktywistka, jest sąsiadka staruszka Aurora oraz opiekunka, ciemnoskóra Santa.
- Ta opowieść o współczesności prowadzi do drugiej historii: do wspomnień życia staruszki, romansu. Film jest o wielkiej miłości, która nie jest oczywista. Jest też o pamięci, o tym co po nas pozostaje - opowiada Małgorzata Borychowska.
Gość Ryszarda Jaźwińskiego podkreśla, że czas w obu częściach filmu jest inny. Obraz Miguela Gomesa nawiązuje i tytułem i formą do filmu Wilhelma Murnaua z 1931 roku. Jego bohaterowie przeżywają podobny romans. W filmie znajdziemy też nawiązania do klasyki kina niemego, do kina lat 50. - Odkryłam też dwie ciekawe sceny, w których widzę nawiązania do filmów Almodovara – mówi Małgorzata Borychowska.
Więcej rozmów Ryszarda Jaźwińskiego z aktorami i ludźmi świata filmu znajdziesz na podstronach "Fajnego filmu" oraz "Trójkowo, filmowo" >>>
Audycji "Fajny film" można słuchać od poniedziałku do czwartku o godz. 10.45. Zapraszamy.