Coraz mniej "panów" odwiedzających Zakopane
Nie jest tajemnicą, że coraz mniej gości odwiedza Zakopane, a ci którzy jeszcze przyjeżdżają bardzo uważnie liczą dutki. - Na mapie turystycznej regionu następuje pewne przewartościowanie - mówi Andrzej Gąsiennica-Makowski, starosta tatrzański.
Zakopane, Krupówki
Foto: PAP/Grzegorz Momot
- Wokół stolicy Tatr powstają nowe, piękne stacje narciarskie, dlatego Zakopane musi przemyśleć swoją przyszłość - mówi w rozmowie z Kubą Strzyczkowskim Andrzej Gąsiennica-Makowski, starosta tatrzański.
Według danych zaprezentowanych przez tygodnik "Wprost” w tym sezonie, do zimowej stolicy Polski, przyjechało o 20 procent mniej gości niż w roku ubiegłym.
- Te dane pokazują, że 80 procent miejsc w hotelach było zajętych i z tego należy się cieszyć - podkreśla starosta. - Warto dodać, że hotele cztero- i pięciogwiazdkowe były obłożone, a ci którzy zapomnieli, że do Zakopanego przyjeżdża coraz bardziej wymagający klient i odpowiednio nie przygotowali bazy, mają o czym myśleć - wyjaśnia gość "Za, a nawet przeciw".
Ze znacznie mniejszej liczby narciarzy w Zakopanem cieszą się pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego.
- Rzeczywiście widać, że wśród turystów wyjeżdżających kolejką na Kasprowy Wierch, zaledwie kilka osób zabiera ze sobą narty - podkreśla Wojciech Krzan z Tatrzańskiego Parku Narodowego. - Prawdopodobnie takie ośrodki jak Białka Tatrzańska odciągają znaczną liczbę turystów, ale my jako pracownicy Parku jesteśmy z tego dość zadowoleni, bo to jest korzystne dla przyrody - stwierdza Wojciech Krzan.
Zdaniem Michała Horodeńskiego, instruktora Polskiego Związku Narciarskiego statystyczny polski narciarz nie jest ambitnym mistrzem, dlatego chętniej jedzie tam, gdzie będzie mu łatwiej.
- Nowe stacje takie jak Białka czy Jurgów, znakomicie ściągają klientelę, a Zakopane, które oferuje tylko trudne stoki, pustoszeje - wyjaśnia instruktor.
Andrzej Kawecki, dyrektor Biura Promocji Zakopanego uważa, że o kryzysie miasta nie może być mowy.
Miłość do Zakopanego i górali podkreśla Marcin Daniec, który nie wyobraża sobie innego miejsca na świecie gdzie mógłby witać Nowy Rok. Satyryk dodaje także, że to właśnie pod Giewontem powstają scenariusze jego kabaretów.
Zapraszamy do wysłuchania nagrania całej audycji.
"Za, a nawet przeciw" słuchać można na antenie Trojki od poniedziałku do czwartku, w samo południe.