Radio Teheran 25 dey 1391
Sklep z instrumentami muzycznymi w Teheranie przy ulicy Baharestan
Foto: Bartek Gil
Rzadko kiedy suma części daje tyle, ile według matematycznych praw powinna, jeśli chodzi o efekt spotkań różnych muzyków solistów. Nie w Iranie. Tu, gdzie lustro nie jest symbolem próżności i miłości do siebie samego, ale odzwierciedleniem duszy, więcej czasu niż na ćwiczenie techniki poświęca się polerowaniu tejże duszy tak, aby w granej muzyce jak najwierniejsze dać odbicie boskiemu światłu.
Kilkadziesiąt lat temu kilka takich doskonale wypolerowanych dusz zebrało się pod szyldem Asatid (Mistrzowie). Nie wiem czy wymyślili go sobie sami czy raczej tak ich nazwano. W końcu wiele nazw w tamtym czasie było po prostu rodzajowych. Faramarz Payvar na santurze, Aliasghar Bahari na kamencze, Jalil Shahnaz na tarze, Mohammad Mousavi na neyu i Mohammad Esmaili grający na tonbaku w stylu wielkiego mistrza Hosseina Tehraniego. W latach 80. ubiegłego wieku często grali koncerty z różnymi wokalistami. W dzisiejszym Radiu Teheran fragmenty zarejestrowane z Ali Rostamianem i Shahramem Nazerim.
Kompozytorem, a raczej osobą, która nakładała ramy na improwizatorski charakter większości tych koncertów był Faramarz Payvar. Dlatego jeśli barbarzyństwo polegające na zatrzymaniu koncertu z Shahramem Nazerim uda się przeprowadzić w miarę wcześnie, powinno znaleźć się także miejsce dla Alirezy Mortazaviego, santurzysty młodego pokolenia, który podobnie jak prezentowany kilka tygodni temu Ardavan Kamkar do tego jednego z najstarszych instrumentów perskich ma iście rewolucyjne podejście.