Zjazd po kasę
Dobry pracownik, to zadowolony pracownik. Z takiego założenia wychodzi coraz więcej firm, oferując zatrudnionym u siebie osobom zajęcie, które przypomina raczej wizytę w parku rozrywki, niż harówkę. Co powiecie na ... testowanie zjeżdżalni?
Foto: Glow Images/East News
Jednak jak zapewnia przedstawiciel jednej z sieci kurortów wypoczynkowych, to nie chwyt reklamowy tylko realne zapotrzebowanie. – W swoich ośrodkach mamy zjeżdżalnie wodne, o które pytają klienci. Potrzebowaliśmy kogoś, kto je przetestuje i opisze w mediach społecznościowych – powiedział rozmówca Jana Niebudka. Jak się okazuje tester za pół roku pracy może otrzymać nawet 20 000 funtów zapłaty, a także możliwość korzystania ze wszystkich usług oferowanych przez kurort.
Jednak, nie zawsze zajęcie, które z pozoru przypomina urlop, musi być łatwe – tak przynajmniej zapewnia Ben Southhall, który po wygrani konkursu "Best Job In the World” dostał możliwość pracy jako opiekun jednej z australijskich wysp. – Nie chodzi tu tylko o samą zabawę. Firma, która organizuje takie konkursy oczekuje od pracownik,a że będzie ją reklamował. To typowe działania marketingowe – przyznaje Brytyjczyk.
Zarówno w jednym, jaki i drugim przypadku można więc mówić o aktywnym wypoczynku w ramach pracy. A jak zarabiać nie ruszając się z łóżka? Dowiesz się, słuchając całej audycji.
Audycji "Do południa" można słuchać od poniedziałku do czwartku od godz. 9.00 do 12.00.
(szr)