Radio Teheran 4 dey 1391

Radio Teheran 4 dey 1391

na teherańskim bazarze

Foto: Bartek Gil

Dziś pierwsza audycja po przesileniu zimowym. Jakimś więc echem musi się odbić święto Shab-e Yalda. Irańczycy w wigilię zimowego przesilenia czuwają i świętują zwycięstwo dnia nad nocą. To również początek dziesiątego miesiąca roku, który nosi nazwę Dey i pewnie nieprzypadkowo podobnie do niego brzmi angielskie słowo na "dzień". Może znajdzie się dziś czas na poezję Hafeza, której czytania przy takiej okazji w irańskim domu zabraknąć nie może.
Nie powinno także dzisiejsze spotkanie odbyć się bez Iraja Bastamiego, jednego z moich ulubionych wokalistów. 26 grudnia minie 9 lat od jednego z tragiczniejszych współczesnych trzęsień ziemi. W jego wyniku ludność położonego przy drodze do jedynego przejścia granicznego z Pakistanem Bamu została zdziesiątkowana, a niemal całe starożytne miasto legło w gruzach. Życie stracił w nich także Iraj Bastami, który przyjechał do miasta w którym się urodził, żeby odwiedzić swoją rodzinę.
Ali Akbar Sheyda to obok Arefa Qazviniego najpopularnieszy kompozytor tasnifów z epoki Kadżarów. Chodzi mi po głowie od dłuższego czasu jego tasnif "Bote chin". Mam nadzieję, że zmierzymy się z nim dziś w wielu różnych interpretacjach i to nie byle kogo, bo choćby Marzieh czy Mohammada Rezy Shajariana.
Jeśli starczy czasu na odrobinę folku to po Minoo Javan i Simie Binie chciałbym, żebyśmy chwilę spędzili u boku dano nie słuchanej w Radiu Teheran Pari Zanganeh.
Od dłuższego czasu czeka na swoją kolej grający na oudzie Hossein Behroozinia. I solo i z Dastan Ensemble. Może dziś?
A zwolenników nieco zapomnianego cyklu "zagraj mi na oudzie" zapraszam na specjalne świąteczne wydanie Radia Teheran 26 grudnia między 4 a 6 rano. Szczegóły już wkrótce!