Radio Teheran 15 aban 1391
Okolice Pol-e Khomri (Afganistan)
Foto: Bartek Gil
Zabraknie chyba dziś miejsca na irański rap. Tyle wiem na pewno przed tą audycją. Mam nadzieję, że za tydzień wreszcie się zabiorę się za ten temat na antenie.
Coś czuję, że dziś uruchomimy dość przykurzony wątek poetycki. Pod roboczym hasłem "egzystencjalizmu nie wymyślił Nietzsche". Omar Chajjam podobnie jak wspomniany tydzień temu Rudaki (może nie taki przykurzony ten wątek jednak...) tworzył w czasach, gdy u nas jeszcze nikt nie bruszył i poczywał. Jego rubijaty pojawią się na antenie w interpretacji Ahmada Shamloo. Nie da się oddać ich urody bez ucieknięcia się do brzmienia oryginału. Do tego postaram się dołożyć kilka po polsku w przewojennym tłumaczeniu Andrzeja Gawrońskiego.
Mohsen Namjoo dziś wreszcie w nieco szerszym wydaniu niż tylko z nowego albumu koncertowego. Mimo to zwracam na ten koncertowy fragment szczególną uwagę. Bo chyba najważniejszy.
Będzie trochę o afgańskiej piłce nożnej i - z okazji rocznicy - o pewnym szczególnym wydarzeniu w niedawnej historii Iranu.
Hassan Kassai, jeden z najbardziej uzdolnionych muzyków grających na neyu, umarł w tym roku. Przy święcie zmarłych nie powinno zabraknąć jego muzyki. Dziś także piąta rocznica śmierci Khatareh Parvaneh. Postaram się im poświęcić choć odrobinę czasu.
Na pewno nie tyle, na ile zasługują.