Nikt tak pięknie nie szeleścił po polsku...

5 listopada minie 75 lat od śmierci autora "Sadu rozstajnego”, "Łąki”, "Napoju cienistego” i "Dziejby leśnej” (to WSZYSTKIE tomiki jego wierszy, z czego ostatni – pośmiertny). W przededniu tej rocznicy o Bolesławie Leśmianie będziemy w "Klubie Trójki" rozmawiać z biografem poety, Piotrem Łopuszańskim.

Nikt tak pięknie nie szeleścił po polsku...

Bolesław Leśmian

Foto: Wikimmedia Commons, domena publiczna

Wystarczy to NA GŁOS przeczytać: "Zaszumiało, zagrzmiało, a tu właśnie z dąbrowy wszedł na chóry kościelne krzepki upiór dębowy”. Albo: "Wkosmacona w kwiat płytki, łeb ująwszy w dwie chwytki pszczoła, nim ją porwie lot, w słońcu myje się jak kot”. Nikt wcześniej ani później nie szeleścił tak pięknie po polsku jak Bolesław Leśmian; nikt nie bawił się równie brawurowo specyficznymi brzmieniami polszczyzny… pozostając przy tym poetą nieawangardowym, przyjaznym czytelnikowi: piszącymi z pozoru tradycyjne rymowane wiersze ze strofami, a nawet z fabułą (Leśmian, kilkadziesiąt lat po Mickiewiczu, wskrzesił gatunek ballady).
Uznanie zaczął zyskiwać pod koniec życia – choć jeszcze Tuwim dworował sobie z niego, pisząc wersję piosenki "Wlazł kotek na płotek” a la Leśmian, której początek brzmiał: "Na płot, co własnym swoim płoctwem przerażony, wyziorne szczerzy dziury w sen o niedopłocie…”. Prawdziwe uznanie dla jednego z największych polskich poetów wszech czasów przyszło dopiero długo po wojnie.
5 listopada minie 75 lat od śmierci autora "Sadu rozstajnego”, "Łąki”, "Napoju cienistego” i "Dziejby leśnej” (to WSZYSTKIE tomiki jego wierszy, z czego ostatni – pośmiertny). W przededniu tej rocznicy o Bolesławie Leśmianie będziemy rozmawiać z biografem poety, Piotrem Łopuszańskim.
Zapraszamy o godz. 21.05,

Sylwia Héjj i Jerzy Sosnowski

Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.