Pogłoski o śmierci pecetów są przesadzone
- Wizja zmierzchu ery komputerów stacjonarnych jest nieco na wyrost. Tak to zwykle bywa z proroctwami futurystów czy wizjonerów rynkowych - mówi Konstanty Młynarczyk z magazynu komputerowego "Chip".
Foto: Glow Images
Gość Trójki przyznaje, że w ostatnich latach sprzedaż komputerów stacjonarnych spada. - Ale niekoniecznie oznacza to, że używamy mniej tego typu urządzeń - zaznacza. Jego zdaniem to cały czas zwykły pecet, a nie sprzęt mobilny, jest podstawą naszego komputerowego życia, czy to w pracy, czy w domu. - I to się szybko nie zmieni - twierdzi ekspert.
Andrzej Pająk ("Chip") podkreśla, że wciąż są takie dziedziny, gdzie przewaga komputera stacjonarnego jest wyraźna. - Na przykład gry. Komputer stacjonarny możemy znacznie łatwiej modyfikować i udoskonalać tak, żeby nadążał za coraz bardziej wymagającymi tytułami - mówi gość Trójki.
Eksperci podkreślają, że pecety są wybiera się w przypadku masowych wdrożeń, gdzie kluczowa jest jak najniższa cena. Są też one o wiele łatwiejsze w konserwacji od komputerów mobilnych. - Prościej jest wymienić jakiś uszkodzony podzespół w zwykłym blaszaku niż rozebrać tablet czy laptopa - zaznacza Tomasz Domański ( "Chip").
"Cyber Trójka" to audycja, w której mówimy o ważnych zjawiskach dotyczących technologii i internetu. Wysłuchaj jej poprzednich wydań >>
Zapraszamy w każdy piątek o godz. 18.10.
(pg)