Tysiąc twarzy jednej choroby

Budzik dzwoni niczym oszalały. W półśnie powoli wysuwasz nogi spod kołdry, wstajesz. Coś jest jednak nie tak. Twoje nogi wciąż leżą pod kołdrą, nie możesz nimi ruszyć. Za kilka dni lub tygodni lekarze powiedzą Ci, że masz stwardnienie rozsiane...

Tysiąc twarzy jednej choroby

Foto: Glow Images/East News

Rusza 5. edycja kampanii SyMfonia Serc - materiał Elżbiety Korczyńskiej
+
Dodaj do playlisty
+

To tylko jeden z możliwych scenariuszy pierwszych objawów stwardnienia rozsianego (SM). Inny, przytaczany przez Annę Bartuszek w książce "BeStia ujarzMiona. Moja walka z chorobą", który przydarzył się jej samej, brzmi tak:

"

"Był dzień jak co dzień. Wracałam z uczelni. Miesiąc wcześniej zaczęłam studia. (...). Czekałam na autobus pod uniwersytetem. Nadjechał, wsiadłam, po czym uświadomiłam sobie, że nie wiem, jaki był numer autobusu. I to był początek tej historii".

/

Nagła utrata czucia w kończynach bądź pogorszenie się wzroku to tylko dwa objawy, jakie może dać stwardnienie rozsiane - choroba neurologiczna, na którą w Polsce cierpi około 40 tysięcy osób. Inne to: drętwienia i mrowienia kończyn, nie tylko nóg, ale i rąk, problemy z równowagą, zawroty głowy, niewyraźna mowa, nadwrażliwość na dotyk, problemy z pęcherzem i jelitami, męczliwość, zaburzenia percepcji. A to i tak tylko te najczęściej występujące objawy.

>>>Dzięki specjalnej symulacji osoby zdrowe mogą na chwilę wcielić się w chorych na SM<<<

- W naszej szerokości geograficznej ta choroba występuje często. Jest to najczęstsza przyczyna przewlekłego inwalidztwa ludzi młodych. Średni wiek zachorowania to okolice 30. roku życia - mówi  w audycji "Na wyciągnięcie ręki" prof. Jerzy Kotowicz, neurolog z Akademickiego Centrum Medycznego.

Stwardnienie rozsiane jest chorobą nieuleczalną o wciąż niejasnej przyczynie. Układ autoimmunologiczny atakuje chorego w błędnym przekonaniu, że to ciało obce. Ofiarą pada mielina, czyli substancja otaczająca komórki nerwowe w mózgu i rdzeniu kręgowym. W wyniku jej uszkodzenia dochodzi do częściowego lub całkowitego przerwania przewodzenia impulsów nerwowych.

Co ważne, nie każdy chory doznaje wszystkich wymienionych wyżej objawów, a stopień ich nasilenia może być różny. Każdy przypadek jest inny. Stąd hasło 5. edycji kampanii SyMfonia Serc - "1000 twarzy SM". Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego (PTSR), będące organizatorem kampanii, pragnie dzięki niej przybliżyć wiedzę na temat SM oraz problemów chorych w Polsce. Najważniejszy z nich to leczenie, a raczej jego brak. Choć tej choroby nie da się wyleczyć, można latami hamować jej rozwój, dzięki czemu wiele osób może normalnie funkcjonować.

- W większości krajów na świecie stwardnienie rozsiane leczy się do tego momentu, gdy chory reaguje na lek. W Polsce okres refundacji leczenia, obojętnie, czy chory reaguje na lek, czy czuje się po nim lepiej, trwa tylko i wyłącznie 5 lat. Po tym okresie pacjent jest zdany tylko na siebie - mówi Tomasz Połeć, wiceprzewodniczący PTSR .

Od
Od 1 września 2012 po Warszawie jeżdżą tramwaje zachęcające do wzięcia udziału w SyMfonii Serc. Fot. Materiały promocyjne.

Po zakończeniu refundacji oczywiście każdy chory może nadal się leczyć, ale już na własny koszt. Na polskim rynku dostępnych jest kilka leków: starsze i nowsze, odpowiednie do różnych rodzajów SM, wywołujące mniej lub bardziej dolegliwe skutki uboczne. Koszt miesięcznej terapii waha się od 3 do 8 tysięcy złotych. Na 40 tysięcy chorych leczy się tylko 3176 osób - 7,9 % chorych. Pod względem dostępności terapii Polska plasuje się na przedostatnim miejscu w Europie (na podstawie danych zamieszczonych na symfoniaserc.pl).

SyMfonia Serc zabrzmi 16 września 2012 (godz. 11.00-21.00) na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. W trakcie całodziennej akcji będą mogli Państwo dowiedzieć się więcej o SM oraz osobach na nie chorujących, ale także wziąć udział w grach i zabawach, miło spędzić czas. Szczegóły na stronie symfoniaserc.pl .