Kongres Kobiet pod znakiem siły płynącej z oparcia

Wszystko dobre bierze się z miłości a złe ze strachu - napisał Anthony de Mello. Jeśli kobieta nie dostaje wsparcia, będzie się bała ryzykować. Inspiracja do nowych działań, odkrycie ukrytych talentów to tematy IV Kongresu Kobiet, który zaczyna się w piątek w Warszawie.

Kongres Kobiet pod znakiem siły płynącej z oparcia

Wsparcie drugiej osoby na początku biznesowej drogi jest bardzo ważne

Foto: Glow Images/East News

"Klub Trójki" 12.09.2012
+
Dodaj do playlisty
+

Kongres Kobiet jest adresowany przede wszystkim do kobiet wiejskich i tych z małych miast. Sam akcent jest położony na te właśnie kobiety, bo samo wydarzenie jest skierowane do wszystkich kobiet, a także mężczyzn. Do wszystkich ludzi, którzy chcieliby w tych dniach happeningu wziąć udział w panelach, dyskusjach i spotkaniach.

– Bycie przedsiębiorczym jest korzyścią dla każdego człowieka. Chodzi o to, by mieć odwagę do ponoszenia ryzyka. Takie ryzyko ponosimy też w mieście. Ważne jest, by odważyć się działać na własny rachunek. Na wsi jest to szczególnie trudne z wielu powodów. Kobieta na wsi, która inwestuje i się rozwija, rozwija również swoje otoczenie, swoich najbliższych, kształci dzieci, ma pieniądze, inwestuje, podróżuje, czyli wspiera gospodarkę – mówiła Beata Jakoniuk-Wojcieszak, Sekretarz Programu TVP Info.

Przedsiębiorczy, czyli ważny

- Każdy człowiek przedsiębiorczy jest niezwykle ważny w Polsce. A przedsiębiorczy na wsi dodatkowo. Wieś się bardzo przeobraża: są duże gospodarstwa, dzisiaj mówi się, że są to już farmerzy, są też tysiące małych gospodarstw, które produkowały tylko na swoje potrzeby i pozostaje pytanie co z tymi ludźmi – dodała Jakoniuk-Wojcieszak.

- Dzisiaj mężczyźni mają mniejszy strach, by wziąć za żonę kobietę ze wsi, bo nie będzie będzie im się  to kojarzyć już tylko z garami. Taki mężczyzna będzie czuł, że ma kobietę, która pomaga mu w tworzeniu dochodów – mówiła dr Magdalena Szymańska.

Obie z uczestniczek spotkania w Trójce wywodzą się ze środowiska wiejskiego. – Gdybym 20 lat później startowała w życiu zawodowym zostałabym w regionie, z którego się wywodzę – na Polesiu. Tylko jak kończyłam studia dziennikarskie, bo marzyłam o zostaniu dziennikarką, to nie miałam tam pracy. Szanse miałam w Warszawie – mówiła Jakoniuk-Wojcieszak. – Ten kongres jest po to, by stwarzać kobietom szanse, jeśli chcą zostać na wsi, jeśli chcą pozostać w swoim otoczeniu. Żeby wspierać wieś  nie trzeba pracować tylko na roli. Kierunek zmian na świecie jest taki, że tworzą się duże, wyspecjalizowane gospodarstwa. Ważne jest budowanie otoczenia, by było ono atrakcyjne i by kobiety nie uciekały ze wsi. By tam mogły realizować swoje marzenia i aspiracje zawodowe – dodała.

Aktywność, przedsiębiorczość, niezależność

IV Kongres Kobiet rozpoczyna się w piątek w Warszawie. Ponad osiem tysięcy uczestniczek i uczestników spotka się, by rozmawiać o kobiecej "Aktywności, przedsiębiorczości, niezależności". Hasło tegorocznego Kongresu ukazuje jego główny cel: dzielenie się dobrymi praktykami oraz debata nad tym, jak realizować swoje pomysły i w jaki sposób je finansować. Adresatkami programu są głównie kobiety ze wsi i małych miasteczek. Zderzają się one bowiem z większymi problemami niż kobiety z wielkich miast. Zarazem Ich ogromny potencjał jest wciąż zbyt mało wykorzystany.
W trakcie Kongresu odbędzie się kilkadziesiąt paneli. Uczestniczki jednego z nich, zatytułowanego "Przedsiębiorczość kobiet wiejskich (nie czekaj na emeryturę – działaj)" spotkały się z nami w "Klubie Trójki".
Z Dariuszem Bugalskim rozmawiały dr Magdalena Szymańska, redaktor działu ekonomicznego czasopisma "Tygodnik Rolniczy”, oraz Beata Jakoniuk-Wojcieszak,  Sekretarz Programu TVP Info.

Na "Klub Trójki" zapraszamy od poniedziałku do czwartku o godz. 21.05.

(sm)