"Komorowski dotarł do miękkiego wyborcy PiS"
Goście Pulsu Trójki dr Jacek Kucharczyk, prezes Instytutu Spraw Publicznych i dr Sergiusz Trzeciak, specjalista marketingu politycznego podsumowują dwa lata prezydentury Bronisława Komorowskiego.
Bronisław Komorowski
Foto: PAP/Grzegorz Jakubowski
Dwa lata temu zwycięzca wyborów prezydenckich złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym. W orędziu prezydent Bronisław Komorowski przekonywał, że chce zjednać sobie sympatię wyborców Jarosława Kaczyńskiego. Czy mu się to udało?
Zdaniem dr Jacka Kucharczyka udało się, jeśli patrzymy na wyniki badania opinii publicznej. - Widzimy, że prezydent ma bardzo silne zaufanie społeczne – mówi. Według niego, zaufanie deklarują też wyborcy PiS. - To dowód, że częściowo udało mu się wyjść poza podział polityczny – uważa Kucharczyk.
Jego zdaniem nie udało mu się jednak go zlikwidować. Choć jak wyjaśnia, w dużym stopniu zależało to też od opozycji. - Po części przekonał społeczeństwo, jednak nie przekonał opozycji – mówi Kucharczyk. Jego zdaniem nie chciała się przekonać, bo z fundamentalistycznej krytyki prezydenta zrobiła jeden z elementów swojej strategii. - Nie jest to więc porażka Bronisława Komorowskiego – podsumowuje Kucharczyk.
Zgadza się z tą opinią dr Sergiusz Trzeciak. - Jeśli popatrzymy na wyniki wyborów z 2010 roku i zestawimy je z sondażami, które dają prezydentowi 70 proc. badanych, to wydaje się, że część elektoratu Jarosława Kaczyńskiego popiera Bronisława Komorowskiego – przyznał.
Jego zdaniem, jest to o tyle ciekawe, że prezydent Komorowski ma w swoim zapleczu środowisko centrowe, byłych polityków Unii Wolności. – Jemu udało się dotrzeć do elektoratu bardziej konserwatywnego. To nie jest twardy elektorat PiS. Jest bardziej miękki. Ale mimo wszystko udało mu się zdobyć cześć jego sympatii - powiedział Trzeciak.