Czy Polska prosiła o za mało?

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Czy Polska prosiła o za mało?
Foto: Glow Images/East News

O eurobudżecie, zmianie atmosfery w europarlamencie, kryzysie finansowym i szansach Polski rozmawiali w "Pulsie Europy" europosłowie PO i PiS.

Posłuchaj

Puls Europy
+
Dodaj do playlisty
+

- Bardzo się pogorszył klimat polityczny do dyskusji o euro budżecie na lata 2014-2020. Kiedy porównuję ten klimat dyskusji to są dwie różne Unie, dwa różne światy - mówił Janusz Wojciechowski, europoseł PiS. Jego zdaniem obecnie panuje bardzo silny "euroegoizm", tj. "próba dyktatu ze strony największych państw".

Poseł przypomniał, że kiedyś w kuluarach w Brukseli mówiono o "Merkelozym", a teraz mówi się o "Merkellandzie" (Merkel + Sarkozy i Merkel + Hollande), czyli jednogłosie Francji i Niemiec odnośnie wydatków wewnątrz Unii. - W ogóle jest taka atmosfera egoizmu ze strony starych państw członkowskich; atmosfera zaciskania pasa - mówił polityk, stawiając tezę że "Unia zaczyna się załamywać pod ciężarem własnej nierównowagi".

- Ambicja jest ważna, ale nie powinna się zmieniać w groteskę – odpowiedziała europosłanka Wojciechowskiemu, gdy ten zarzucił PO mierzenie „jedynie” w sumę 300 mld złotych z eurobudżetu.

Posłanka jest większą optymistką niż Wojciechowski. Jej zdaniem "sprzeciw Holandii, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Austrii wobec większych wydatków jest na użytek wewnętrzny". - To nie jest mocny sprzeciw; ma on miejsce przy każdym budżecie rocznym od trzech lat, a mimo wszystko co roku jest on uchwalany. Ten sprzeciw spełnia swoją funkcję w kontekście narodowym swoich państw - powiedziała Sidonia Jędrzejewska.

Rozmawiała Beata Michniewicz.

sg

Polecane