Podróż - najlepszy czas, żeby być z dzieckiem
- Nie mam pojęcia ile krajów zwiedziliśmy, to nigdy nie było istotne. Ważne, by wybrać kraj, który nas fascynuje. Rodzinne podróże to powinno być marzenie, które spełniamy, które otwiera przed nami nowe szlaki - mówi Anna Kobus, która wraz z mężem zabiera swoje dzieci na wyprawy od pierwszych miesięcy życia.
Fotografia ilustracyjna
Foto: Glow Images/East News
Podróżowali praktycznie od zawsze, bowiem oboje są fotografami krajobrazu i opisują swoje wrażenia. Z podróżowania uczynili sposób na życie i na zarabianie. Nie chcieli zrezygnować z uprawiania zawodu, kiedy na świecie pojawiły się dzieci. - Dobrze jest mieć zawód, który pozwala jednocześnie podróżować. Naszym jest fotografia, dziennikarstwo, opowiadanie historii. Właściwie cały czas jesteśmy w pracy. A jak się pojawiły dzieci, okazało się, że możemy spokojnie brać je do pracy - opowiada Krzysztof Kobus.
Od dawna marzyli o Afryce. Namibia jako cel rodzinnej podróży okazała się idealna. Z 2,5-letnim Stasiem oraz 3,5-letnim Michałem przejechali 9 tysięcy kilometrów. Kobusowie odwiedzili także Azję, a ostatnio wrócili z Egiptu. - Po pierwszym wyjeździe nabraliśmy ogromnej wiary w siebie jako rodziców i we wspólne podróżowanie - podkreśla Anna Kobus.
Jej mąż przekonuje, że być może nie podróżując, nie będąc tyle ze sobą, bardzo dużo fajnych momentów by po prostu stracili jako rodzice. - To najlepszy czas, żeby być z dzieckiem, zaprzyjaźnić się na całe życie. Myślę, że to kiedyś zaprocentuje - mówi o sensie rodzinnych podróży, które zamykają z Anną na kartach kolejnych książek i albumów. - Być może kiedyś chłopcy już jako dorośli mężczyźni sięgną po te książki i odkryją nas - rodziców z czasów ich dzieciństwa. To też może być niezwykłe spotkanie, bo życie nam strasznie szybko umyka - podkreśla Anna.
Zapraszamy do wysłuchania reportażu Joanny Bogusławskiej o podróżowaniu z małymi dziećmi w różne zakątki świata pt. Rodzinne podróżowanie.