Sprawa taśm PSL zostanie zamieciona pod dywanik
- Po dymisji Marka Sawickiego, tak jak zwykle w tej koalicji, wszystko będzie zamiatne pod dywanik. To taki standardzik wypracowany przez tę znakomitą koalicję, tak było choćby przy okazji afery hazardowej - twierdzi Piotr Gabryel z "Uważam Rze”, gość Trójki.
Piotr Gabryel
Foto: fot. PR/W. A. Jurzyk
Piotr Gabryel ("Uważam Rze”) stwierdził, że premier Donald Tusk ma dobre wyczucie emocji, nastrojów publicznych i wie, jakie kroki należy podjąć w podobnych sytuacjach - na przykład odwołać kogoś. - A później zamieść wszystko pod dywan. Jak będzie potrzebna komisja śledcza do zamiatania, to się powoła komisję śledczą - zaznaczył komentator.
Michał Krzymowski ("Newsweek”) uważa, że sprawa taśm PSL pewnie skończy się na znalezieniu kozła ofiarnego w osobie ministra rolnictwa. - Nie mówię, że niesłusznie, ale gdyby ktoś na poważnie chciał się tym całym problemem zająć, to zacząłby szukać, gdzie pracują krewni pana Sawickiego, Kłopotka, Żelichowskiego - mówił gość Trójki.
Publicysta powiedział, że gdy zobaczył we wtorek, jak Jarosław Kalinowski i Waldemar Pawlak wyszli z Markiem Sawickim na konferencją, uświadomił sobie, jak brutalna jest polityka. - Wyglądało to tak, jakby dwóch starszych kolegów prowadziło młodszego kolegę na środek klasy i kazało mu przepraszać - stwierdził.
"Komentatorów" na antenie Trójki można słuchać od poniedziałku do czwartku o 8.35. Zapraszamy .
(pg)