Operowy debiut J.M. Coetzee - wszystko zaczęło się od listu...
- Napisałem, że jestem wielkim fanem jego twórczości i inne tego typu bzdury. Na końcu listu wspomniałem, że chętnie stworzyłbym z nim coś wspólnie - powiedział w Trójce Nicolas Lens, kompozytor opery "Slow Man” na podstawie powieści noblisty.
Próby do spektaklu "Slow Man"
Foto: Fot.:Maciej Zakrzewski, www.malta-festival.pl
W czwartek na Malta Festival odbyła się światowa prapremiera "Powolnego człowieka". Libretto, na podstawie własnej prozy, stworzył sam John Maxwell Coetzee, muzykę napisał flamandzki kompozytor Nicolas Lens, a na deski poznańskiego Teatru Wielkiego całość przeniosła Maja Kleczewska.
Nicolas Lens podkreślił w rozmowie z Barbarą Marcinik, że zawsze był wielkim miłośnikiem twórczości J.M. Coetzee. - Moi koledzy-intelektualiści uważali, że jego pisarstwo jest zbyt surowe, ale dla mnie on był klasykiem jeszcze przed dostaniem Nobla. Wszystko, co pisze, jest tak fantastyczne, tak zwięzłe... - mówił.
Choć nie miał tego w zwyczaju, kompozytor postanowił napisać list do pisarza, w którym zaproponował mu stworzenie opery. - W książce "Hańba" wyczytałem między wierszami, że mógłby być zainteresowany tego rodzaju współpracą, ale nigdy nie dostałem odpowiedzi. Po roku okazało się, że Coetzee dostał Nagrodę Nobla. Ucieszyłem się, ale jednocześnie było mi trochę smutno, bo pomyślałem, że teraz na pewno nie będę mógł z nim pracować - wspominał. Co dziwne, dwa miesiące później otrzymał maila od samego Coteeze z zapytaniem, czy propozycja wciąż jest aktualna.
Fabuła książki "Slow Man" składa się z wielu wątków, wśród których na pierwszy plan wybijają się takie zagadnienia jak adaptacja do nieprzewidzianej, zmieniającej życie sytuacji (konfrontacja głównego bohatera z kalectwem, będącym następstwem wypadku drogowego), istota opieki i pomocy, ludzka potrzeba pozostawienia po sobie mającej sens spuścizny czy problem relacji autor-bohater literacki. Kompozytor przyznał, że przeniesienie książki na scenę nie było łatwym zadaniem, szczególnie że składa się ona główna z wewnętrznych monologów postaci, stanowi zapis ich myśli. Jak się udała ta sztuka? Odpowiedź w audycji "Klub Trójki", do której wysłuchania zapraszamy!.
Rozmówca Barbary Marcinik zdradził, że wraz z Johnem Maxwellem Coetzee planują już stworzenie drugiej opery. Tym razem w całości poświęconej Elizabeth Costello, bohaterce powieści noblisty i jednocześnie jego alter ego.
John Maxwell Coetzee był gościem Malta Festival. Podczas pobytu w Poznaniu odebrał tytuł doktora honoris causa na Uniwersytecie Adama Mickiewicza.
Na "Klub Trójki" zapraszamy od poniedziałku do czwartku o godz. 21.05.
(pg/mat. prasowe)