Meksyk: wraca stare

Sondaże przedwyborcze zapowiadały porażkę obozu prezydenta Felipe Calderona sprawującego władzę od 12 lat. Według wstępnych wyników wygrał kandydat opozycyjnej Partii Instytucjonalno-Rewolucyjnej (PRI) Enrique Pena Nieto.

Meksyk: wraca stare

Kandydat Partii Instytucjonalno-Rewolucyjnej (PRI) Enrique Pena Nieto (L) i jego żona aktorka Angelina Rivera po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów prezydenckich. Pena Nieto otrzymał najwięcej głosów. Meksyk, Meksyk. 1 lipca 20120

Foto: fot. PAP/EPA/JOSE MENDEZ

"Trzy strony świata" - 2 lipca 2012
+
Dodaj do playlisty
+

 - Enrique Pena Nieto uważa, że nastąpił rozwój pokoleniowy i Partia Instytucjonalno-Rewolucyjna jest już inna, teraz weźmie się za reformy, przede wszystkim fiskalną oraz zwalczy przemoc w kraju - mówił w Trójce Lech Miodek z Centrum Studiów Latynoamerykańskich UW.

Wraz z jego osobą do rządu wraca partia, która ma za sobą 71-letnie rządy w tym kraju. Rządy Partii Akcji Narodowej i prezydenta Felipe Calderona spowodowały w kraju jedynie zamęt, rosły wpływy narkotykowych karteli, gospodarka rozwijała się bardzo powoli, ogarnięta korupcją i mafijnymi wpływami. W narkotykowych wojnach zginęło blisko 50 tys. osób.

- Po ponad 70 latach rządów wraca PRI, która została określona przez Mario Vargas Llosę jako "dyktatura perfecta". W tej chwili zwycięski kandydat Enrique Pena Nieto uważa, że nastąpił rozwój pokoleniowy i ta PRI jest zupełnie inna, nie będzie wracała do przeszłości i weźmie się za reformy, przede wszystkim fiskalną i przemoc, która jest niesłychaną bolączką w Meksyku - podkreślił Lech Miodek z Centrum Studiów Latynoamerykańskich UW. Gość Ernesta Zozunia przypomniał, że z przemocą nie dał sobie rady Vicente Fox, ani Felipe Calderone, choć zaangażował wojsko do walki z bandami narkotykowymi, które często oferują żołnierzom korzystniejsze warunki niż armia.  
- Meksyk potrzebuje reform, których przeprowadzenie wcale nie jest proste. Mamy cały czas do czynienia z dwiema partiami, które dzielą między sobą nie tylko władzę, ale w ogóle posiadanie Meksyku - mówił Lech Miodek, zwracając uwagę, że tamtejsza władza jest skorumpowana nie od dzisiaj, a alternatywa dla interesu narkotykowego, choć istnieje, nie jest prosta do zrealizowania. - Nie jest łatwo rządzić Meksykiem - podsumował ekspert Centrum Studiów Latynoamerykańskich UW.
Jakie są możliwe scenariusze dla Meksyku? Czy nowa-stara władza zdoła wprowadzić wszystkie niezbędne reformy i poprawić gospodarczą sytuację kraju? Wysłuchaj całej audycji "Trzy strony świata – 2 lipca 2012".

(ed)