"De facto straciliśmy osiem miesięcy"

- Zmiana jest dobra i uzdrowi relacje między ministrem a prezesem NFZ-u, ale jest spóźniona o osiem miesięcy. Minister zdrowia powinien mieć wolną rękę jeśli chodzi o dobór współpracowników - mówił w Trójce Michał Krzymowski ("Newsweek").

"De facto straciliśmy osiem miesięcy"

Michał Krzymowski

Foto: PR/Wojciech Adam Jurzyk

"Komentatorzy" - 26 czerwca 2012
+
Dodaj do playlisty
+

Agnieszka Pachciarz, która była dotychczas wiceministrem zdrowia, najbliższa współpracownica ministra Bartosza Arłukowicza, ma pokierować Narodowym Funduszem Zdrowia. - Protest receptowy w jakiejś mierze jest uzasadniony, bo i Donald Tusk i Bartosz Arłukowicz obiecywali coś lekarzom - ocenił Michał Krzymowski.
- Współczuję nowej pani prezes, ponieważ tak gorącego rozpoczęcia urzędowania chyba żaden urzędnik w państwie nie miał. Ledwie zacznie urzędowanie, już będzie musiała gasić pożar - stwierdził Agaton Koziński ("Polska The Times"). Publicysta zaznaczył, że Agnieszka Pachciarz jest o tyle w wygodniejszej sytuacji, że nawet gdyby do protestu pieczątkowego doszło od 1 lipca, to w naturalny sposób temat zginie pod finałem Euro 2012 i nie będzie tak gorąco dyskutowany.
Goście Mai Borkowskiej komentowali także reformę przygotowaną przez resort sprawiedliwości. Resort chce zmiany sposobu powoływania zastępców prokuratora generalnego, opozycja protestuje w tej sprawie, argumentując, że niezależność prokuratury stanie się fikcją.
Michał Krzymowski przyznał, że to najgorsze z wszystkich trzech możliwych rozwiązań. - Nie mam poczucia, by coś się drastycznie zmieniło po rozdzieleniu prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości - stwierdził gość Trójki, oceniając proponowane zmiany jako "wiązanie rąk"prokuratorowi generalnemu przez narzucanie mu jego zastępców.
- Przypomnijmy skąd się wziął pomysł rozdzielnia stanowiska ministra sprawiedliwości od prokuratora generalnego, to są zawsze tarcia dwóch stron - albo się zarzuca wymiarowi sprawiedliwości, że jest zbytnio upolityczniony, albo zarzuca mu się, że jest zbytnio we władaniu korporacji prawniczej - podkreślił Agaton Koziński. Publicysta zaznaczył, że reformę mamy od niedawna, jej efekty są na razie widoczne głównie w retoryce rządu, ale powinniśmy dać tej reformie wybrzmieć do końca i po podsumowaniu dopiero wprowadzać zmiany.

Jaka jest "recepta" na uzdrowienie PZPN, dowiesz się słuchając całej audycji "Komentaotrzy - 26 czerwca 2012".

"Komentatorów" na antenie Trójki można słuchać od poniedziałku do czwartku o godzinie 8.35.

(ed)