Pomoc nie polega na dawaniu pieniędzy
- Jeśli Grecy zobaczą pieniądze w zasięgu ręki, nie będą nic robić. Bruksela musi pomóc Grecji mądrze, czyli dać tyle ile jest konieczne, a dalej pomagać na poziomie eksperckim, na poziomie inwestycji, przebudowy systemu - twierdzi dr Ryszard Żółtaniecki, były ambasador RP w Atenach.
Lider Nowej Demokracji (C) Antonis Samaras rozmawia z przedstawicielami mediów po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych w Grecji. 17.06.2012, Ateny.
Foto: fot. PAP/EPA/ALEXANDROS VLACHOS
Wykładowca Collegium Civitas jest zdania, że większość Greków postawiła w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Nową Demokrację, gdyż stanęli wobec alternatywy: euro czy drachma. - Wyjście ze strefy euro oznaczałoby koszmar organizacyjny i dalszy spadek poziomu życia. A są to ludzie z wyobraźnią i wiedzą, jak jest źle - podkreślił w "Trzech stronach świata".
Dr Ryszard Żółtaniecki przestrzega przed zbytnim optymizmem, gdyż nowy grecki rząd będzie musiał kontynuować politykę radykalnych cięć i nie wiadomo, jak zareagują Grecy i tamtejsze związki zawodowe. - Sądzę, że to początek drogi. Najlepiej gdyby powstał rząd złożony z większości ugrupowań, wtedy odpowiedzialność za przeprowadzenie reform rozłożyłaby się na wszystkich.
Konserwatywna partia Nowa Demokracja zwycięzcą wyborów parlamentarnych w Grecji. Po przeliczeniu 99 procent głosów ma 29.7% poparcia. Na drugim miejscu jest radykalnie lewicowa koalicja SYRIZA z wynikiem 27%. Nowa Demokracja zapowiada utworzenie rządu jedności narodowej. Może to jednak nie być łatwe. W nowym gabinecie nie widzi dla siebie miejsca SYRIZA. Lider ugrupowania Aleksis Tsipras podkreśla, że będzie działał w opozycji.
Więcej o sytuacji w Grecji dowiesz się słuchając całej audycji "Trzy strony świata - 18 czerwca 2012", którą przygotował i prowadził Łukasz Walewski.
Audycji "Trzy strony świata" można słuchać w każdy poniedziałek i środę o godz. 16.45. Zapraszamy!