Bogdan Zdrojewski: brakuje kultury i szacunku do innych
Minister kultury Bogdan Zdrojewski uważa, że kary finansowe za wulgarny język mogą częściowo poprawić sytuację w Sejmie.
Bogdan Zdrojewski
Foto: PRSA
Po debacie emerytalnej publicyści i politycy dyskutują o kulturze języka i zachowaniu parlamentarzystów w Sejmie. Kary finansowe za używanie nieparlamentarnego języka mogą pomóc? Według ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego częściowo tak. - Przechodzimy przyspieszony kurs życia w demokracji. Dostajemy różnego rodzaju lekcje. Czasem są postępy, ale do czasu do czasu tej kultury po prostu brakuje – mówił minister w „Salonie politycznym Trójki”.
Kary finansowe to nie jedyny sposób. - Musimy w sobie budować wrażliwość, szacunek do drugiego człowieka i to na każdym kroku – oświadczył polityk. Dodał, że zauważa w społeczeństwie brak szacunku do cudzej pracy – własną szanujemy, cudzą nie. Uważa, że powodem mogą być lata pracy dla okupanta, dla PRL. Na to nakładają się wulgaryzmy, brak szacunku do drugiego człowieka. W ocenie ministra kultury, w Polsce brak jest autorytetów, które wypowiadałyby się w takich sprawach.
agkm