Bolączki przelewam na papier

Barbara Zamaro-Falińska z Ostródy pisze poezję i prozę, maluje. Na dobre zajęła się działalnością artystyczną, gdy w wyniku choroby musiała usiąść na wózek inwalidzki.

Bolączki przelewam na papier

Foto: Glow Images/East News

"Na wyciągnięcie ręki... " 7.05.2012
+
Dodaj do playlisty
+

- Jeżeli nie chcesz pomóc sam sobie, nie żądaj pomocy od innych - to motto życiowe Barbary Zamaro-Falińskiej, która wydała już dziewięć tomików i dwie powieści. W audycji wspomina, że pisała od małego, ale gdy trafiła na wózek inwalidzki, postanowiła się zająć tym intensywniej. - Nie chciałam obarczać rodziny swoimi problemami, więc uznałam, że najfajniej będzie swoje rożne bolączki przelewać na papier - mówi.

Pani Barbara razem z mężem Andrzejem, który także jeździ na wózku, wciąż szuka nowych wyzwań. Oboje dużo podróżują. - Czasami jesteśmy nieprzewidywalni. Wychodzimy na przykład na zakupy po zapałki, a lądujemy w Malborku. Ciągle chcemy zwiedzać, być wśród ludzi - opowiada poetka.

W ubiegłym roku Barbara Zamaro-Falińska została uhonorowana przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego odznaką Zasłużony dla Kultury Polskiej.

Audycji "Na wyciągnięcie ręki..." można słuchać w każdy poniedziałek o godz. 18.35.

(pg)