Wartości się nie negocjuje
- Zasada nie rozmawiamy o wartościach, w które wierzymy to bezpieczne wyjście. Jeśli wiemy, że rozmowa nt. polityki może zagrozić poczuciu bliskości, to lepiej temat omijać. Pytanie co zrobić z tym, w czym się różnimy? - mówi Konrad Sobczyk, mediator.
Kiedy warto zacząć terapię małżeńską?
Foto: Glow Images/East News
Kręgi ludzi, z którymi się spotykamy, żyjemy – potrafią się niekiedy podzielić sprawami, które bezpośredniego związku z naszą codziennością nie mają. Ukochana ciotka, ba, rodzic albo dziecko – stają się nagle zwolennikami partii, której my serdecznie nie znosimy. Przyjaciele niby pozostają wobec siebie serdeczni jak dawniej, ale omijają szerokim łukiem sprawę, powiedzmy, równouprawnienia kobiet, bo wiedzą, że zaraz zaczną się zaciekle kłócić.
Gość Jerzego Sosnowskiego zastrzega, że w sytuacji, gdy zakładamy, że możemy mieć różne zdania i wartości i mimo tego się przyjaźnić, jest dla nas korzystniejsza, ponieważ wtedy nawet pozostając przy własnym zdaniu, rozmowa o polityce, religii, feminizmie pozwoliłaby na zbudowanie dużo głębszej więzi.
Przedmiotem kłótni bardzo często jest szeroko pojęta polityka – ale niekoniecznie (od biedy można sobie wyobrazić, że kwestią, która doprowadziłaby do zerwania, jest wyższość Legii Warszawa nad Wisłą Kraków – lub odwrotnie – albo stosunek do muzyki). Co wtedy? Sytuacja jest w gruncie rzeczy idiotyczna: konfliktująca nas ze sobą sprawa rozgrywa się tak naprawdę ponad naszymi głowami, nie od nas zależy, o ile w ogóle nie jest medialną fikcją. A jednak psuje nasze relacje, a wręcz potrafi na wiele lat, czasem na zawsze, doprowadzić do rozstania z ludźmi, którzy do tej pory byli dla nas ważni.
Jakie są metody radzenia sobie z tego rodzaju konfliktami, dowiesz się słuchając całej rozmowy Jerzego Sosnowskiego z Konradem Sobczykiem, mediatorem rodzinnym w audycji "Dobronocka – 30 kwietnia 2012”.
Audycja "Dobronocka" w Trójce zawsze w nocy z niedzieli na poniedziałek od północy do godziny 2. Zapraszamy.