Trójka dzień w dzień
Chcieliśmy przejrzeć się w Państwa oczach i dowiedzieć się dlaczego zostaliśmy wybrani spośród tak wielu stacji radiowych i jedno wiemy na pewno: dla wielu z Państwa dzień bez Trójki jest nie do wyobrażenia. Dlaczego? – odpowiedzi w reportażu Hanny Bogoryja-Zakrzewskiej.
Foto: Wojciech Dorosz/Trójka
- Trzy porody mieliśmy razem z Trójką! - mówi jedna z bohaterek reportażu. Jubileusz 50-lecia Trójki skłonił do refleksji i poszukiwania odpowiedzi na pytania, na czym polega więź między ludźmi, którzy tworzą radio i tymi, którzy go słuchają oraz w czym tkwi fenomen Trójki?
Kiedyś muzyka młodzieżowa dostępna była jedynie na antenie Trójki, więc spotkania przy radioodbiorniku często były obowiązkowe. - Zbieraliśmy się całą paczką i bawiliśmy się przy tej muzyce - wspomina pasjonatka Trójki. W niedziele Trójka gromadziła fanów audycji "60 minut na godzinę".
- Radio to jest ktoś, kto specjalnie do mnie mówi. To takie medium, które wydaje się intymne, prywatne. Dlaczego Trójka, a nie inne rozgłośnie radiowe? To jest doskonale zbalansowana stacja. Ona nie jest ogłupiająco banalna, nie jest tylko zapychaczem czasu - tłumaczy jeden z bohaterów reportażu.
Co jest największym majątkiem Trójki i kto tworzy program, dowiesz się słuchając całego reportażu "Trójka dzień w dzień" Hanny Bogoryja-Zakrzewskiej , w którym wystąpiły rodziny państwa Odyńców oraz Gruszczyńskich.
"Reportaży" na antenie Trójki można słuchać od poniedziałku do czwartku o godz. 18.15.
(ed)