Szczerość bez strachu
- Najczęściej ludzie pytają "Dlaczego propagujesz TAKIE RZECZY?". Mówiąc "takie rzeczy" mają na myśli donosicielstwo - mówi Piotr Hans prowadzący blog o whistleblowingu, czyli przekazywaniu do wiadomości publicznej informacji o nieprawidłowościach.
Foto: Glow Images/East News
O ludziach, którzy zdecydowali się ujawnić przekręty mówi się kapuś, kabel. Niewiele osób uważa w Polsce, że jest to właściwa postawa obywatelska.
- Naruszyłem pewien układ, który funkcjonował w naszym szpitalu, kiedy zwróciłem uwagę na nieprawidłowości przy wyborze ordynatora. Zostałem oskarżony o pomówienie, ale nie mogłem bezczynnie patrzeć na to, co się dzieje - przyznaje lekarz ze Śląska w reportażu Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej.
Anna Wojciechowska-Nowak z Programu Przeciw Korupcji (Fundacja Batorego) podaje inny przykład - górnika z kopalni Halemba, który za pomocą telefonu komórkowego sfilmował fałszowanie odczytu metanu w chodnikach kopalnianych. - Ludzie pracujący w kopalni krytycznie wypowiadali się o jego działaniach, a przecież próbował zapobiec katastrofie, gdyby go posłuchano i kontrola została przeprowadzona w sposób właściwy, nie zginęliby ludzie - podkreśla.
Piotr Hans dodaje, że przykładów nie trzeba daleko szukać. Uczniowie i studenci ściąganie uważają za coś oczywistego, a w książeczkach dla dzieci istnieje tylko jeden - negatywny profil osoby ujawniającej nieprawidłowości - SKARŻYPYTA. Tymczasem ujawniając niewłaściwe działania można było zapobiec niejednej katastrofie.
Jakie pożytki wynikają z eliminowania nadużyć, nieprawidłowości i bezprawnego działania? Czy osoby, które to robią postepują słusznie i jakie koszty ponoszą za etyczne działania? Zapraszamy do wysłuchania całego reportażu Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej "Whistleblower", w którym wypowiadali się także Edmund J. Saunders - założyciel oraz pierwszy Prezes Polskiego Instytutu Kontroli Wewnętrznej oraz Ireneusz Jabłoński z PIKW.
"Reportaży" na antenie Trójki można słuchać od poniedziałku do czwartku o godz. 18.15.
(asz)