Spółdzielnia socjalna szansą dla wykluczonych
- Nie potrzebowaliśmy specjalnych funduszy, bo naszym głównym kapitałem jest to, co mamy w głowach, co umiemy - mówi Adam Pietrasiewicz, prezes spółdzielni socjalnej Akces Lab.
Foto: Glow Images/East News
Adam Pietrasiewicz, prezes Akces Lab, mówi, że członkowie spółdzielni to osoby o różnych rodzajach niepełnosprawności. - W zeszłym roku braliśmy udział w badaniach dostępności stron internetowych instytucji publicznych dla osób niepełnosprawnych. Okazało się, że nie ma ani jednej, która by nawet w połowie spełniała warunki wyznaczone przez międzynarodowe standardy i uznaliśmy, że jest mnóstwo do zrobienia w tej materii - mówi. Prezes podkreśla, że koszty prowadzenia spółdzielni są niskie, ponieważ na razie pracują zdalnie. - Nasi pierwsi klienci zostali obsłużeni z naszych prywatnych komputerów domowych i są zadowoleni - podkreśla Adam Pietrasiewicz.
Mateusz Ciborowski z Akces Lab podkreśla, że w Polsce webmasterzy i redaktorzy serwisów w ogóle nie myślą o osobach niepełnosprawnych. - Taki temat jest im obcy. A strona, która jest dostępna dla osób z niepełnosprawnościami, lepiej się wyszukuje, ale też jest czytelniejsza na urządzeniach mobilnych - podkreśla.
W Polsce istnieje ok. 140 spółdzielni socjalnych. To szansa dla osób wykluczonych społecznie, długotrwale bezrobotnych, starszych niepełnosprawnych. Zazwyczaj wykonują oni prace remontowo-budowlane, ogrodnicze, opiekuńcze, itp. Spółdzielnię socjalną może założyć co najmniej 5 i nie więcej niż 50 osób. Jej założyciele są zwolnieni z opłat rejestracyjnych za wpis spółdzielni do Krajowego Rejestru Sądowego.
Audycji "Na wyciągnięcie ręki ..." można słuchać w każdy poniedziałek o godz. 18.35.
(pg)