Coś tracimy, by zyskać coś nowego
Utrata jest stałym elementem ludzkiego życia. Czy można nadać jej jakiś sens? Nad tym w "Dobronocce" zastanawiał się Dariusz Bugalski razem z psychoterapeutką Danutą Prokulską-Balcerzak.
Foto: Glow Images/East News
Wobec utraty bywamy bezradni, często unikamy tego tematu, bagatelizujemy go, a trzeba się ze stratą konfrontować, spróbować przeżywać ją świadomie.
- Musimy zacząć zastawiać się nad naszym stosunkiem do utraty, tylko wtedy mamy szansę wyjść twórczo z tego procesu. To nie jest jedno wydarzenie, które rozwiązuje wszystko. To jest proces - mówi terapeutka z Mazowieckiego Centrum Psychodynamicznego.
Prowadzący wspominał, że jemu bardzo pomogła kiedyś książka Roberta Bly'a "Żelazny Jan". - Jest tam opisana przejmująca scena z warsztatów psychoedukacyjnych dla mężczyzn. Mieli oni za zadanie pozaznaczać na swoim ciele miejsca zranień. To bardzo pouczające doświadczenie: widać wtedy, jak wiele ciosów otrzymaliśmy w swoim życiu. Jak wiele blizn nosimy na sobie. Nie tylko tych fizycznych, ale także psychicznych i duchowych - mówi Dariusz Bugalski.
O tym, że czasem mogą to być sytuacje bardzo trudne, mówił jeden z dzwoniących do "Dobronocki" słuchaczy, który musiał poradzić sobie z utratą dziecka.
- Myśmy to przeżyli dzięki wierze w Boga, ale również dzięki wsparciu ludzi. Przyjaciele pomogli nam przez to przejść, żeby ta żałoba się zamknęła i żeby strata była pozytywna, żeby ona coś dawała. Daje wiele w życiu, inaczej patrzy się na świat, inaczej na ludzi - mówi słuchacz.
"Dobronocki" można słuchać w poniedziałki od północy do 2.00 w nocy.
usc