Wolna wola jest złudzeniem
– Mamy poczucie, że działamy jako wolne, niepodległe i w pełni odpowiedzialne za własne akty i wybory jednostki, gdy tymczasem odkrycia neuronauki pokazują, że nasze działania można przewidzieć z dużym prawdopodobieństwem – mówił Tomasz Stawiszyński, dziennikarz "Newsweeka”.
Polskie grupy przestępcze są coraz lepiej zorganizowane i niebezpieczne
Foto: tomskydive/sxc.hu/CC
Neuronauka jest stosunkowo nową, interdyscyplinarna dyscypliną. Zbiera osiągnięcia psychologii, ale tej skoncentrowanej na mózgu (neuropsychologii), socjologii, neurologii, biochemii i filozofii. Rozwinęła się w ostatnich 20, 30 latach i dzięki niej wiemy znacznie więcej o mózgu i mechanizmach rządzących naszym zachowaniem niż jeszcze dwie dekady temu. W "Newsweeku" Tomasz Stawiszyński napisał artykuł o opublikowanym w ubiegłym miesiącu raporcie Royal Society "Neuronauka a prawo", przygotowanym pod kierunkiem prof. Nicholasa Macintosha, psychologa z Cambridge.
Odkrycia neuronauki pokazują stopień determinacji naszych decyzji rozmaitymi czynnikami, od genetycznych, przez związane z budową mózgu, jego biochemią, aż po zmiany funkcjonalne. – Suma tych determinacji jest tak ogromna, że my, nie zdając sobie tego sprawy, podejmujemy decyzje, które mając odpowiednią ilość danych i znając algorytm, można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć – mówił Tomasz Stawiszyński.
Wskrzeszanie XVIII-wiecznej ideologii?
Prof. Jacek Hołówka, etyk, stwierdził, że determinizm jest przekonującym stanowiskiem jedynie w stosunku do naszych ograniczeń. – Istotnie, nie jesteśmy w stanie zmienić tego w naszym stylu czy sposobie myślenia, co stanowi o ograniczeniu, np. refleksu. Istnieją czysto fizyczne czy fizjologiczne bariery, których przeskoczyć nie możemy. Natomiast żeby istniały determinacje, które zmuszają nas pozytywnie, inspirują do jakiegoś działania, w naszym imieniu dokują wyborów, to nie sądzę, żeby jakiekolwiek badania to w wiarygodny sposób potwierdziły – mówił profesor.
Gość Trójki przypomniał, że jeszcze w XVIII wieku istniały koncepcje późno oświeceniowe, które mówiły dokładnie to samo, co specjaliści od neuronauki (np. koncepcja człowiek-maszyna La Mettriego). – Została wówczas postawiona hipoteza, że tak naprawdę jesteśmy swoim mózgiem, natomiast świadomość działa z pewnym opóźnieniem – tłumaczył prof. Hołówka. Miałoby to polegać, na tym, że to mózg podejmuje decyzję, a potem świadomość znajduje jej racjonalne uzasadnienie.
Rewolucja moralna
W raporcie "Neuronauka a prawo" uczeni stawiają pytanie o związek między tą wiedzą a podstawowymi pojęciami prawnymi i etycznymi, zwłaszcza pojęciem odpowiedzialności. "Jeśli bowiem dojdziemy do momentu, w którym będziemy w stanie stwierdzić, że ktoś, kto popełnił przestępstwo, ma wszelkie genetyczne predyspozycje do bycia przestępcą – mówi prof. Macintosh – sąd powinien uznać to nie za okoliczność łagodzącą, tylko obciążającą. Ktoś z takimi predyspozycjami powinien być staranniej izolowany od społeczeństwa".
Więcej o perspektywach, otwieranych przed naszą cywilizacją przez naukę oraz o relacji między neuropsychologią a prawem i etyką w dźwięku "Klub Trójki", 24.01.2012.
Audycji "Klub Trójki" można słuchać od poniedziałku do czwartku o godz. 21.00.
(pg)