Euro - niedokończona konstrukcja
Euro należy do tej kategorii projektów politycznych, których intencje były dobre. Skąd więc problemy?
Europejski Bank Centralny rozluźnia politykę monetarną i wprowadzi do obrotu miliardy euro
Foto: ecb.int
- Kiedyś płacono krowami, ale nie były poręczne - dowiadujemy się w Muzeum Pieniądza we Frankfurcie. W użyciu były też sztaby soli czy tabliczki herbaty, potem były różne monety i banknoty, aż ktoś doszedł do wniosku, że można wprowadzić wspólną walutę.
Euro, wspólną walutę europejską, która zastąpiła waluty krajowe, przyjęto w Madrycie w 1995 roku. Obowiązuje w 17 krajach członkowskich oraz 11 krajach i terytoriach nienależących do Unii Europejskiej. Skutki są różne.
- Euro należy do tej kategorii projektów politycznych, których intencje były dobre. Ale jeśli pewnych rzeczy do końca się nie przewidzi i nie wszystko właściwie zaplanuje, wychodzą problemy, z którymi obecnie się borykamy - powiedział Paweł Świeboda, prezes demosEUROPA – Centrum Strategii Europejskiej.
Jednak w rozmowie z Ernestem Zozuniem przyznał, że sytuacja byłaby jeszcze gorsza, gdyby euro nie istniało. - Istniałaby wtedy konkurencyjna dewaluacja walut narodowych, istniałyby lepsze warunki do spekulacji nie mówiąc już o większych kosztach transakcyjnych - wyjaśniał w Trójce.
Czy zdaniem Pawła Świebody strefa euro może wyjść z obecnej zapaści? Dowiesz się słuchając całej audycji.
Audycji "EURANET – Europa od kuchni" można słuchać w każdy wtorek o godz. 17.20.