Świąteczny "Dziennik z rejsu"
- Wiem, że bardzo wiele osób żegluje razem ze mną i życzy mi bardzo dobrze. Mam nadzieję, że jak się te wszystkie myśli połączą, to cały wszechświat będzie pracował na spełnienie mojego marzenia - mówił przed Wigilią kpt. Roman Paszke.
Roman Paszke
Foto: Marcin Łukawski/Trójka
Kpt Roman Paszke, który odbywa samotniczy rejs dookoła świata na katamaranie Gemini 3, minął już pas cisz równikowych i płynie wzdłuż wybrzeży Brazylii.
- Mimo słabych wiatrów, trzeba w tym pasie uważać na wypiętrzone chmury szkwałowe. Ale jestem już dwie doby od tamtego obszaru i płynę z bardzo dużą prędkością - przyznał w Trójce.
Teraz przed nim Falklandy i Przylądek Horn. - Jeśli tak dalej pójdzie, to w pierwszych dniach stycznia powinienem być na Hornie, ale nikt nie jest w stanie przewidzieć jaka tam będzie pogoda - podkreślił.
Tym bardziej więc życzymy mu dobrych wiatrów i już zapraszamy na kolejne spotkanie w popołudniowym "Zapraszamy do Trójki" 30 grudnia 2011. Poprzednie relacje można znaleźć w archiwum audycji >>
Rejs kapitana Paszke można śledzić na stronie paszke360.com
Gościem Kuby Strzyczkowskiego w studiu Trójki był kpt Krzysztof Baranowski, który zachęcał do nowej edycji "Szkoły pod żaglami". Szczegóły na stronie szkolapodzaglami.org.pl. oraz w dźwięku "Dziennik z rejsu, 23 grudnia 2011".