Świąteczny "Dziennik z rejsu"

- Wiem, że bardzo wiele osób żegluje razem ze mną i życzy mi bardzo dobrze. Mam nadzieję, że jak się te wszystkie myśli połączą, to cały wszechświat będzie pracował na spełnienie mojego marzenia - mówił przed Wigilią kpt. Roman Paszke.

Świąteczny "Dziennik z rejsu"

Roman Paszke

Foto: Marcin Łukawski/Trójka

"Dziennik z rejsu", 23 grudnia 2011
+
Dodaj do playlisty
+

Kpt Roman Paszke, który odbywa samotniczy rejs dookoła świata na katamaranie Gemini 3, minął już pas cisz równikowych i płynie wzdłuż wybrzeży Brazylii. 

- Mimo słabych wiatrów, trzeba w tym pasie uważać na wypiętrzone chmury szkwałowe. Ale jestem już dwie doby od tamtego obszaru i płynę z bardzo dużą prędkością - przyznał w Trójce.

Teraz przed nim Falklandy i Przylądek Horn. - Jeśli tak dalej pójdzie, to w pierwszych dniach stycznia powinienem być na Hornie, ale nikt nie jest w stanie przewidzieć jaka tam będzie pogoda - podkreślił.

Tym bardziej więc życzymy mu dobrych wiatrów i już zapraszamy na kolejne spotkanie w popołudniowym "Zapraszamy do Trójki" 30 grudnia 2011. Poprzednie relacje można znaleźć w archiwum audycji >>
 
Rejs kapitana Paszke można śledzić na stronie paszke360.com

Gościem Kuby Strzyczkowskiego w studiu Trójki był kpt Krzysztof Baranowski, który zachęcał do nowej edycji "Szkoły pod żaglami". Szczegóły na stronie szkolapodzaglami.org.pl. oraz w dźwięku "Dziennik z rejsu, 23 grudnia 2011".

Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.