Zakupowe szaleństwo Brytyjczyków
W sobotę, 10 grudnia, tradycyjnie najbardziej intensywny dzień pod względem zakupów w roku, na Oxford Street, największą ulicę handlową Europy, wyległo milion kupujących. Wydali 160 mln funtów, ale miniony weekend i tak przebił nawet tamto szaleństwo.
Foto: Glow Images/East News
Grzegorz Drymer, korespondent Polskiego Radia w Wielkiej Brytanii, opowiada, że w ostatni weekend w ogromnej galerii handlowej Blue Water pod Londynem, ulokowanej w kraterze starego kamieniołomu, zjawiło się ćwierć milion kupujących. W sakli całego kraju utarg wyniósł wówczas 1 mld funtów, a na zakupy wszyła 1/4 wszystkich Brytyjczyków powyżej 15 roku życia. Każdy na prezenty wydał średnio 128 funtów.
Gorsza sytuacja finansowa zmusiła jednak sklepy do dużych, nawet 65% obniżek cen jeszcze przed sezonem wyprzedaży, ulubioną rozrywką Brytyjczyków, która zaczyna się w drugi dzień świąt. Konsorcjum Brytyjskiego Handlu ostrzega, że marże są już tak znikome, że wielu sklepom nie będzie się w o ogóle opłacać urządzać noworocznych wyprzedaży.