Marsz mógł przyciągnąć więcej ludzi

Michał Krzymowski ("Wprost"): Sądzę, że wielu chciało przyjść i upamiętnić ofiary stanu wojennego, ale odstręczyło ich to, że marsz był organizowany pod auspicjami jednej partii.

Marsz mógł przyciągnąć więcej ludzi

Michał Krzymowski

Foto: PR/Wojciech Adam Jurzyk

"Komentatorzy", 14.12.2011
+
Dodaj do playlisty
+

Michał Krzymowski ("Wprost") podkreślił, że upamiętnianie ofiar stanu wojennego to inicjatywa jak najbardziej słuszna, jednak nie podobał mu się sposób w jaki zrobił to PiS na Marszu Solidarności i Niepodległości. -  Wrzucanie do jednego worka gen. Jaruzelskiego, gen. Kiszczaka, Służby Bezpieczeństwa, ministra niepodległej Polski - Radosława Sikorskiego i jeszcze do tego Chin i spraw gospodarczych to chyba jest jednak trochę za dużo - mówił. Zdaniem publicysty we wczorajszym marszu wzięło udział ok. 5 tys. osób, a byłoby ich znacznie więcej, gdyby nie był on organizowany pod auspicjami jednej partii.  - Nawet jeżeli ktoś chce zademonstrować swój stosunek do gen. Jaruzelskiego, to nie musi oznaczać, że uważa min. Sikorskiego za zdrajcę - mówił dziennikarz.

Grzegorz Osiecki ("Dziennik Gazeta Prawna") stwierdził, że wczorajszy marsz świadczy o pewnym zagubieniu PiS. Jego zdaniem Jarosław Kaczyński po wystąpieniu Radosława Sikorskiego w Berlinie wyznaczył  strategiczną linię podziału na polskiej scenie politycznej na euroentuzjastów i eurosceptyków i wczoraj próbował zaznaczyć ten podział. - Ten marsz był także elementem walki na prawicy - mówił komentator.

Dziennikarz stwierdził, że gen. Jaruzelski jest przykładem "aparatczyka z krwi i kości". - Był szefem MON, kiedy trwały czystki antysemickie w wojsku w 68, kiedy była masakra na Wybrzeżu, był szefem partii w momencie podejmowania decyzji o stanie wojennym - mówił Osiecki. Jego zdaniem mimo wprowadzenia stanu wojennego Jaruzelski mógł wybrać potem inny kierunek zmian, ale tego nie zrobił. Michał Krzymowski powiedział, że politycy powinni zaprzestać odwiedzania generała w szpitalu "na wyścigi" i nazywania go mężem stanu.

"Komentatorów" na antenie Trójki można słuchać od poniedziałku do czwartku o 8.35. 

(pg)

Z okazji 30. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego Polskie Radio uruchomiło specjalny serwis tematyczny. Zapraszamy na stronę stanwojenny.polskieradio.pl.