Polska ma pomysł na Unię

- Jest niezmiernie trafnym posunięciem wygłoszenie przemówienia, które plasuje Polskę z jej koncepcjami w bardzo ścisłym gronie dyskutantów – tak Andrzej Jonas, redaktor naczelny "The Warsaw Voice", skomentował wystąpienie Radosława Sikorskiego w Berlinie.

Polska ma pomysł na Unię

Flagi państw UE

Foto: europa.eu

"Puls Europy", 29.11.2011
+
Dodaj do playlisty
+

 Radosław Sikorski podczas poniedziałkowego przemówienia na  forum Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej podkreślił , że chce wzmocnienia europejskiego rządu i połączenia stanowiska przewodniczącego Komisji Europejskiej z funkcją "prezydenta Unii". Wspólnota miałaby pójść w kierunku federalnym. Związki wewnątrz Unii byłyby ściślejsze, ale kraje miałyby w niektórych sferach zachować gwarantowaną autonomię - na wzór tej, jaką mają stany w USA.

Szef MSZ, jako strategiczny polski interes wskazał obronę strefy euro - i dodał, że większym zagrożeniem dla Polski, od silnych Niemiec, są słabe Niemcy.

- To jest bardzo dobre przemówienie, które przy tej okazji polski minister spraw zagranicznych powinien wygłosić – ocenił dr Kazimierz Wóycicki, historyk, badacz relacji polsko-niemieckich. Gość "Pulsu Europy" zaznaczył, że rozpad UE grozi Polsce utratą suwerenności, a nawet niepodległości. Jego zdaniem Unia ma szansę utrzymać się po odsunięciu od władzy trzech, jak to określił, absolutnie nieodpowiedzialnych polityków: Zapatero, Papandreu, Berlusconiego.

Andrzej Jonas, redaktor naczelny "The Warsaw Voice", uważa, że spośród wszystkich państw, to Polska przedłożyła najbardziej dalekosiężny i zwarty program działań, które mają doprowadzić do utrzymania UE. Redaktor podkreślił, że Unia jest "historycznym sukcesem Europu po wielu set latach klęsk".

-  Zaprzepaszczanie tego ze względu na to, że mówiąc brutalnie, paru złotych zabrakło albo że kilku premierów, jak słusznie mówi dr Wójcicki, okazało się ludźmi nieodpowiedzialnymi i zagrali na populizmie, to zbyt mało, żeby przekreślić projekt, który nie ma sobie równego nie tylko w historii Europy, ale również w historii świata – przekonywał.