Z tysięcy książek w tysiące długów

Jan Jene – warszawski bezdomny, który ostatnie pół roku spędził na ulicy, kiedyś prowadził normalne życie. Miał rodzinę, pracę, którą kochał, i pasje. Jego drogę na samo dno może powtórzyć każdy.

Z tysięcy książek w tysiące długów

Jak wygląda życie na ulicy?

Foto: Glow Images/East News

"Godzina prawdy", 18.11.2011
+
Dodaj do playlisty
+

Jan Jene przez ponad 30 lat pracował w Polskich Zakładach Optycznych. - Lubiłem swoją pracę, miałem zgrany zespół, czasami spotykaliśmy się w najbliższej restauracji po pracy - opowiada. W wolnym czasie uwielbiał czytać książki. To matka wprowadziła go w świat literatury. Pan Jan w swojej domowej biblioteczce posiadał aż 6,5 tysiąca książek.

Ustabilizowane życie pana Jana załamało się, gdy odkrył swoje zamiłowanie do hazardu. – Jestem hazardzistą. Te pieniądze, które zarabiałem, w większości szły na hazard – przyznaje gość Trójki. Jan Jene grał głównie na jednorękich bandytach. - Mam tu apel do młodych szczególnie, żeby czym prędzej dali sobie spokój z automatami. Jeśli sami nie mogą sobie dać rady, to niech zgłoszą się na jakąś kurację, terapię – mówi bezdomny.

W 2001 roku pan Jan został wyeksmitowany z mieszkania. Wiele lat spędził w różnych noclegowniach i ośrodkach pomocy bezdomnym. W 2010 roku trafił do Domu Pomocy Bliźniemu na Marywilskiej w Warszawie. Za dwukrotne złamanie regulaminu został wydalony z ośrodka. Ostatnie pół roku spędził na ulicy. Dopóki noce były względnie ciepłe, spał na przystankach autobusowych, ostatnio na Dworcu Zachodnim.

Jest środek listopada, a noce coraz zimniejsze. Jak poradzi sobie Pan Jan? Aby się dowiedzieć, jak potoczyły się losy gościa audycji, wystarczy wysłuchać dźwięku "Godzina prawdy, 18.11.2011."

Audycji "Godzina prawdy" można słuchać w piątki po godz. 12.00.

(pg)