Czyja wizja patriotyzmu jest słuszna?

Jan Filip Staniłko (Instytutu Sobieskiego): Patriotyzm jest wiarą w pozytywną wartość wspólnoty narodowej. Tożsamość zbudowana na różnorodności płci czy religii nie ma nic wspólnego z poczuciem narodowości.

Czyja wizja patriotyzmu jest słuszna?

Jan Filip Staniłko

Foto: fot. sobieski.org.pl

"Puls Trójki", 10 listopada 2011
+
Dodaj do playlisty
+

- My pokazujemy wizję patriotyzmu i świętowania 11 listopada w sposób nowy, by rzeczywiście cieszyć się z tego, że Polska jest krajem niepodległym. Myślę, że możemy już odejść od świętowania jedynie pod wezwaniem historii czy defilowania legionistów, wyjdźmy z muzeum - odpowiedziała Joanna Tokarz-Haertig z "Krytyki politycznej".

- Jeżeli Pani nie chce się odwoływać do legionów i historii, to Pani nie chce się odwoływać do podstawowych budulców tożsamości narodowej. Nie potrafię zrozumieć jak Pani w ogóle jeszcze może mówić o tożsamości narodowej - zdziwił się Jan Filip Staniłko.

Ekspert Instytutu Sobieskiego zadeklarował, że wziąłby udział w "Marsz Niepodległości", gdyby tylko był 11 listopada w Warszawie. - Wydaje mi się, że maszerowanie bez konotacji przedwojennych, tylko zbieranie się ludzi pod symbolami narodowymi w Święto Niepodległości jest czymś całkowicie naturalnym - powiedział. Dodał, że nie przeszkadza mu, iż organizatorami "Marszu" są Młodzież Wszechpolska i Obóz Narodowo-Radykalny.

Joanna Tokarz-Haertig jest zdania, że tylko i wyłącznie fakt maszerowania pod polskimi symbolami nie wystarczy, by pozytywnie ocenić marsz. - Bardzo istotne jest kto go organizuje i do czego się odwołuje. "Marsz Niepodległości" to wizja patriotyzmu, która wyklucza i nie stwarza miejsca dla osób innych narodowości i wyznań, czy orientacji seksualnych. 

W związku z tym organizacje zrzeszone w ramach koalicji Porozumienie 11 Listopada, którego "Krytyka Polityczna" jest członkiem, zapowiadają blokady oraz wiec "Kolorowa Niepodległa". - Ten wiec jest alternatywą, pierwszą inicjatywą, która pokazuje możliwość świętowania tego dnia z podkreśleniem polskości, ale z wyjściem do tych, którzy nie mieszczą się w definicji tzw. "prawdziwego Polaka", jaką wyznają organizatorzy "Marszu Niepodległości" - wyjaśniła.

Jej zdaniem blokada i pokazania sprzeciwu jest przejawem dojrzałości obywatelskiej i cywilnej odwagi. - Bardzo istotne jest rozumienie polskości jako dużo szerszego pojęcia niż bycie Polakiem. To także bycie ateistą czy protestantem. Istotą blokady nie jest przemoc, ale pokazanie oddolnego społecznego sprzeciwu wobec deklaracji, jakie głoszą organizatorzy marszu i jakie te organizacje przez cały rok wdrażają w życie - powiedziała.

- Dla mnie najważniejsze w tym marszu jest to, że Święto Niepodległości jest świętem wspólnoty narodowej i ono podkreśla ten rys tożsamościowy, którym jest polskość. Jeżeli toczymy spór czy polskość wyklucza inność, to nie wiem czy jest on adekwatny w momencie Święta Niepodległości - odpowiedział Staniłko.

Wysłuchaj całej audycji "Puls Trójki, 10 listopada", by poznać wszystkie argumenty organizatorów obu marszów.

Audycji "Puls Trójki" można słuchać od poniedziałku do piątku o 17.45. Zapraszamy.

(asz)