Miłość w innym języku
Piękne dziewczyny, trudny język - takie opinie o naszym kraju często padają z ust cudzoziemców. Oto historie, jak wielkie uczucie potrafi pokonać nawet najsroższe pułapki językowe...
Foto: fot. z archiwum bohaterów reportażu
Są tacy, którzy zakochują się w pięknych Polkach i dla nich uczą się niełatwej polszczyzny. Co sprawia im największą trudność i czy można poznać drugą osobę nie znając jej ojczystego języka? Obcokrajowcy mówią, że ich wybranki wzbudziły zainteresowanie wyglądem, wyrazem twarzy, spojrzeniem. Jeden z bohaterów reportażu wspomina: - W rzeczywistości nie rozmawialiśmy wiele, po prostu polubiłem ją, to jak się zachowywała, co robiła i dlatego zdecydowałem się spotkać z nią znowu.
Ona zapamiętała sposób, w jaki Francesco się uśmiechał. - Zazwyczaj mówimy po niemiecku, ale gdy się bardzo mocno kłócimy, ona mówi po polsku a ja po włosku, to musi być bardzo śmieszne dla kogoś, kto nas obserwuje. Rozumiemy się jednak bardzo dobrze. Chciałbym mówić z nią po polsku albo po włosku, a nie po niemiecku lub angielsku, ponieważ ona jest Polką, a ja Włochem, powinniśmy mówić w jednym z tych języków. Zacząłem uczyć się polskiego i czekam, aż ona zacznie się uczyć włoskiego – opowiada Francesco.
Wszyscy doskonale pamiętają pierwsze lekcje polskiego, ponieważ: - Pierwszy kontakt z językiem polskim jest dezorientujący, peszący, ale pomagało to, że był to szok dla wszystkich. Nie dbałem o to czy robię błędy, ponieważ wszyscy je robili – opowiada jeden z zakochanych cudzoziemców. Czego naprawdę im brakuje, kiedy już przebrną przez wszystkie przypadki, odmiany i opanują zasady polszczyzny? - Koniecznie musisz uczyć się języka, aby dawać sobie radę wśród ludzi. To, za czym tęsknię, to jest sposób żartowania. Czasami oddycham z ulgą, kiedy wracam do Danii i mogę żartować po duńsku – mówi Alexander.
Posłuchaj historii o miłości ponad językiem w reportażu Hanny Bogoryja Zakrzewskiej i Amy Drozdowskiej "Miłość w innym języku".
"Reportaży" na antenie Trójki można słuchać od poniedziałku do czwartku o godz. 18.15.
(ed)