Po drugiej stronie śmierci

- Śmierć to granica, wobec której wszystko to, co ona otacza zmienia się w sposób niepoznawalny dla nas. Nasz świat porządkujemy za pomocą rozmaitych rachub, ale zawsze pozostaje coś, co się rozrachować nie da – mówi prof. Wojciech Michera, antropolog kultury.

Po drugiej stronie śmierci

Foto: sxc.hu

"Klub Trójki", 1 listopada 2011
+
Dodaj do playlisty
+

W trakcie specjalnego wydania "Klubu Trójki" goście Jerzego Sosnowskiego zastanawiali się nad obecnością w naszym życiu ludzi, których już nie ma – bo poczucie tej obecności odczuwają na swój sposób wyznawcy różnych religii, także ludzie niewierzący.

Nie całkiem umieramy

Nasze życie upływa w świecie, który nasi poprzednicy współtworzyli - czasem świadomie, czasem mimowolnie. Coś im zawdzięczamy, niekiedy o coś obwiniamy. We wszystkich kulturach zmarłych się czci, w niektórych ich się też obawia. - Staje przed nami coś, do czego nie mamy instrukcji obsługi, co nas onieśmiela, wytrąca z wrażenia, że już wiemy jak działa rzeczywistość, w której funkcjonujemy. To jest dla nas doświadczenie zbyt trudne, żeby nawet wielka tęsknota była w stanie je oswoić – podkreśla Ewa Karabin, publicystka i teolożka.

Osoby bliskie są obecne w naszym życiu zarówno poprzez pozostawione przez nich słowa, doświadczenia, ale bardziej są obecni w naszym życiu jako brak, który odczuwamy. - Fundamentalne w życiu jest poczucie śmierci, która się pojawia poprzez śmierć innych. Ustanawia ona nasze życie w poczuciu pewnej niepełności – mówi prof. Wojciech Michera.

Opowieści o duchach i pośmiertnym życiu zmierzają do zaprzeczenia śmierci i paradoksalnie zarazem są jej potwierdzeniem. Te ludowe opowieści są przejawem pewnej wizji świata. Jak przekonuje antropolog kultury w tym sensie duchy i wyobrażenia świata po śmierci są nieusuwalną częścią świata żywych, nawiedzają nasz świat, ale nie w sposób spirytystyczny, który jest tylko jednym z możliwych sposobów narracji. - Świat nie wyczerpuje się w formułach, których używamy, by go opisać. Śmierć narusza nasze poczucie kompletności. Śmierć jest częścią naszego świata, opowieści próbują to załagodzić – tłumaczy gość Trójki.

Śmierć - egzystencja innego typu

Goście "Klubu" analizowali także dogmat o obcowaniu świętych i czym różni się myślenie katolickie od prostych opowieści o duchach. - W perspektywie chrześcijańskiej pytamy, co śmierć otwiera potem, jak te sfery się przenikają. Jest coś później, a owo "później" jest przestrzenią, z którą my też możemy wchodzić w interakcję. Wierzymy, że możliwe jest budowanie pewnych więzi z ludźmi, którzy są po drugiej stronie śmierci – wyjaśnia Ewa Karabin. Wizja chrześcijaństwa potwierdza, że nasz świat jest dopełniony tym, co następuje po śmierci.

- Cała nasza egzystencja toczy się w odniesieniu do śmierci, nie ma innego sensu naszego życia niż śmierć. Wszystko, co robimy, toczy się w cieniu śmierci, przy całej grozie, jaka się z tego bierze – śmierć jako sens jest bezsensowna, ale zarazem ogarnia w sobie wszelkie możliwe sensy, jakie możemy dla naszego życia wymyślić – przekonuje antropolog.

Dlatego właśnie szukamy usprawiedliwień, opowieści, pocieszenia, ponieważ: - Perspektywa śmierci jest przerażająca nawet dla kogoś, kto zakłada, że śmierć jest "bramą do czegoś". To doświadczenie absolutnie graniczne, ale dalsza, nowa perspektywa, którą śmierć otwiera wiele zmienia – zaznacza Ewa Karabin.

Prof. Wojciech Michera dopowiada: - Kiedy mówi się o naszym stosunku do zmarłych jest tam wdzięczność, tęsknota, ale także lęk. Po śmierci życie jest radykalnie inne. Ten lęk przenosi się na efekty artystycznej działalności człowieka. Lalki, manekiny, dowolne dzieła sztuki. Wszystko, co istnieje innym życiem – wolnym, niezależnym od narodzin i śmierci. Nasz świat jest tym przetkany.

Drugą część specjalnego wydania tej audycji można znaleźć TU>>

"Klubu Trójki" można słuchać od poniedziałku do czwartku tuż po 21. Zapraszamy.

(ed)