Warto postawić na selektywne wydatki
- To kolejna faza dochodzenia do kompromisu. Sądzę, że te etapy zbliżają nas do rozwiązania ostatecznego. W środę nie będzie jeszcze podjęte, ale jest to przybliżenie i ustalenie pewnej perspektywy działań, zwłaszcza w kontekście szczytu G-20 w Cannes – mówiła prof. Elżbieta Chojna-Duch, członkini Rady Polityki Pieniężnej.
Foto: fot. sxc.hu
Gość Pawła Sołtysa i Marcina Piaseckiego tłumaczyła, że ostatnie wydarzenia na europejskich salonach to wybór polityczny, który jest zawsze pierwszorzędny. - Porozumienie musi być, inaczej nie ma rozwiązań technicznych, prawnych, a w ślad za tym idzie plan działań, który w jakimś zakresie jest już realizowany. Te kolejne szczyty temu służą, plan ma być ostatecznie rozpatrzony właśnie na szczycie w Cannes, czyli wzmocnić, zrównoważyć wzrost gospodarczy.
Członkini Rady Polityki Pieniężnej zaznaczyła, że obecnie jest wybór między krajami Dalekiego Wschodu bądź samą Europą, której na pewno pomoc z zewnątrz byłaby potrzebna. Pierwszą ważną kwestią jest wybór pewnego modelu, czy większa stymulacja na wzór amerykański, czy model europejski – zacieśnianie, konsolidacja fiskalna w różnych wymiarach, choćby poprzez dokonywanie selektywnych wydatków.
Wśród zagrożeń dla polskiej gospodarki pani profesor wymienia możliwość nadejścia drugiej fazy kryzysu, albo głębszego spowolnienia niż oczekiwano. – U nas nie ma przeciwko czemu protestować, bo gdzie ci bankierzy z dużymi premiami? Jest ich może dziesięcioro. Nie widzę podmiotu oburzenia tutaj. Poza tym nasze fundamenty są dobre – nikomu nie obcina się 20 proc. ani emerytur, ani wynagrodzeń – stwierdziła prof. Chojna-Duch, porównując protesty "Oburzonych" w innych stolicach europejskich i Warszawie.
Zapraszamy do obejrzenia i wysłuchania całej rozmowy.