Scena polityczna się kruszy
Maciej Gdula ("Krytyka Polityczna”): - Następuje przebudzenie społeczeństwa. "Oburzeni” z małej inicjatywy stali się wielkim ruchem, który wykroczył poza Hiszpanię, sięgnął Wall Street. Ci ludzie są przeciwni sposobowi zarządzania kryzysem, który obserwujemy od Stanów Zjednoczonych po Europę.
Piotr Semka (L) i Maciej Gdula (P)
Foto: fot. PR/W. A. Jurzyk
Publicysta "Krytyki Politycznej" uważa, że ludzie protestują dlatego, że nie mają pracy, perspektyw, co nie jest niczym dziwnym. Zdaniem publicysty istotniejsze jest pytanie, czy zrodzi się z tego jakiś pomysł na przebudowę kapitalizmu, na co nie ma jeszcze odpowiedzi. Postulaty z marszu "Oburzonych" – o prawie do mieszkania, czy rozliczeniu tortur w Polsce – ocenia jako słuszne.
Piotr Semka ("Rzeczpospolita" i "Uważam Rze") mówi o spojrzeniu konserwatysty na ten ruch w trzech wymiarach i przywołuje symbol nieodpowiedzialności banków, które uwielbiają, by państwa je ratowały. - Organizatorzy sobotnich marszy przypominają mi trochę pokolenie 1968 roku. Dzieci z dobrych domów chcą mieć swoją rewolucję. Towarzyszy temu bardzo silny związek z falą antyreligijną – mówi gość Trójki. I wskazuje, że demonstranci w Rzymie rozbili figurę Matki Boskiej.
W ocenie publicysty udział posła Ryszarda Kalisza w warszawskim marszu to poszukiwanie nowego "paliwa" dla SLD. Publicysta przywołuje też krakowską antyklerykalną demonstrację z haniebnym transparentem "Rzuć granat na tacę". - Wiadomo, że stary kształt sceny politycznej się kruszy, a nowe ruchy nie do końca zgadzają sie z wyobrażeniami zarówno lewicy, jak i prawicy – mówi.
"Komentatorów" można słuchać od poniedziałku do czwartku o godz. 8.35.